Churros

churros

 

Churros to idealna propozycja dla niemających sił lub czasu na pieczenie pączków ani faworków, ale coś domowego i pysznego schrupaliby w ten Tłusty Czwartek.  W tym roku nie ma opcji, bym zabrała się za domowe pączki, a marzą mi się od dawna… Cóż, ale sił nie mam na długie stanie przy kuchni. Gdy przypadkiem trafiłam wczoraj na przepis na churros, kompletnie mi wcześniej nieznany smakołyk, od razu wiedziałam, że muszę je zrobić. Są proste w przygotowaniu, chociaż jednak trochę czasu wymagają, ale w porównaniu do faworków i pączków robi się je migusiem. A jakie pyszne… Mniam! Najlepsze krótko po upieczeniu. Rozpływają się ustach – chrupiące z zewnątrz, a lekkie i puszyste w środku. Znalazłam kilka różnych przepisów (m.in. Słodka Strona, Słodka magia od kuchni30 minut w kuchni), ale w sumie i tak zrobiłam po swojemu. 😉 Churros robi się z ciasta parzonego i jest to hiszpański przysmak, jednak przepisów na churros jest mnóstwo. Sprawdź różne i znajdź swój idealny. 🙂 Ja mam póki co jeden, ale na pewno będę jeszcze testować inne.

Jeśli szukasz innego smacznego przepisu na Tłusty Czwartek, sprawdź też drożdżowe racuchy serowe lub placuszki orzechowe.

Składniki na 3-4 pełne talerze:

 

  • 150 g mąki pszennej tortowej
  • 50 g mąki pszennej pełnoziarnistej (można też dać pół na pół z tortową)
  • 3 duże jajka
  • 70 g masła lub dobrej margaryny min 70-80% tłuszczu
  • 0,5 szklanki wody
  • 0,5 szklanki mleka
  • szczypta soli
  • 1 małe op. cukru wanilinowego (8 g) lub 1 łyżka domowego cukru waniliowego
  • szczypta soli
  • minimum 1 litr oleju do smażenia
  • cukier puder do posypania lub lukier
  • sos czekoladowy do maczania (z przepisu na polewę czekoladową wykorzystaną tutaj lub ganasz czekoladowy)

Przygotowanie:

  1. Wodę, mleko, masło i cukier wanilinowy zagotuj na średnim ogniu, często mieszając. Następnie wsyp przesiane mąki z solą wraz z drobinkami z sitka, wyłącz płomień i ucieraj drewnianą łyżką, aż powstanie zwarta gęsta masa bez grudek. Odstaw na kilkanaście minut do przestudzenia.
  2. Do letniego ciasta wbijaj po 1 jajku, miksując mikserem na wysokim obrotach, aż powstanie jednolita gęsta masa – będzie trochę klejąca.
  3. Rozgrzej porządnie olej w niedużym garnku – tak z pół litra. Ciasto przełóż do mocnego rękawa cukierniczego lub szprycy i końcówką z małą gwiazdką wyciskaj podłużne churros, odcinając je nożem na pożądaną długość. Ja skorzystałam z pistoletu do ciastek z 3 gwiazdkami na jednej tarczy, więc wychodziły mi dość różne długości i kształty, ale takie mają najwięcej uroku. Długość churros nie ma znaczenia.
  4. Smaż przez kilka minut na złotobrązowy kolor, przynajmniej raz przewracając na drugą stronę. Wyciągaj na ręcznik papierowy, aby odsączyć z nadmiaru tłuszczu. Jeszcze ciepłe posyp cukrem pudrem i podawaj.
churros z cukrem pudrem

Moje rady:

  1. Olej do smażenia ma właściwą temperaturę, gdy wrzucony doń kawałek ciasta wypływa na powierzchnię, a wokół niego bulgocze dużo pęcherzyków powietrza. Po upieczeniu połowy ciasta warto wymienić olej na nowy, bo szybko ciemnieje, a taki nie jest już najlepszy do smażenia.
  2. Długość churros to zwykle 12 cm, ale ja tam nie bawiłam się w mierzenie, odcinałam na oko, raz mniejsze, raz większe. W trakcie wyciskania pasma wywijały się i powstawały dość różne smakołyki. Z uwagi na odcinanie trzech pasm naraz, często sklejały mi się i nie zawsze rozdzielały się przy smażeniu. Jeśli jednak chcesz mieć równe churros, pilnuj ich długości i nie używaj takiej tarczy jak ja.
  3. Po 1-2 godzinach churros zaczynają mięknąć i nie są już aż tak dobre, chociaż wciąż smaczne, więc najlepiej zjeść je zaraz po upieczeniu.
  4. Churros świetnie smakują maczane w ciepłym sosie czekoladowym. Możesz przygotować dowolny rodzaj polewy czekoladowej, dodając do niej trochę więcej kakao i/lub czekolady niż zwykle, dla lepszego smaku. Do polewy z przepisu w linku na liście składników polecam dodać pół tabliczki gorzkiej lub mlecznej czekolady, jeszcze przed dodaniem kakao.
  5. Można do posypania użyć cynamonowego cukru pudru – wystarczy cukier puder wymieszać z cynamonem w takiej ilości, jakiej lubisz i posypać przez sitko.
Smacznego!

Jestem Ania, nieidealna matka, kucharka samouk oraz roztargniona blogerka.
Bloguję, bo kocham dzielić się swoimi przepisami i poradami kulinarnymi i rodzicielskimi. Bloguję, by odetchnąć od domowych obowiązków i rozwijać siebie. Bloguję, by pokazać innym, na czym to polega. Bloguję, bo to moja pasja.

Cały czas się uczę i w kuchni, i w blogosferze. Mam nieskromne plany zajmować się blogowaniem całe lata i to zawodowo.
Bez Ciebie, Czytelniku, mi się nie uda. Dziękuję więc, że ze mną jesteś.
Miłego dnia!

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!