Trzydniówka – groźna choroba dziecięca?

Na początku sierpnia przed dwoma laty nie miałam pojęcia, że istnieje choroba zakaźna, popularnie zwana trzydniówką. Gdy rankiem 14 sierpnia przyszłam do Zuzi, gdy się obudziła, poczułam, że jest nienaturalnie rozpalona. To był początek trzydniówki, przez którą przeżyłam chwile, w których bałam się nie tylko o zdrowie, ale i o życie 10-miesięcznej wtedy córeczki. Na szczęście tydzień później wszystko wróciło do normy.   Rumień nagły inaczej trzydniówka  

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!

Sok dla niemowlaka i dla dziecka – jakie i od kiedy najlepiej podawać?

Soki są ważnym składnikiem zdrowej diety człowieka, chociaż wiadomo, że najlepiej jeść świeże owoce i warzywa. Soki mogą być ich częściowym zamiennikiem, pod warunkiem, że sok jest sokiem, a nie napojem rozcieńczonym wodą, posłodzony cukrem czy nie daj Bóg, sztucznymi słodzikami i z innymi dodatkami. Jeśli zdrowie Twojego maluszka jest dla Ciebie ważne, a myślę, że tak, przeczytaj, jakie soki są

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!

Poduszka dla niemowlaka i małego dziecka – dawać czy nie?

U nas poduszka niemowlęca jest od początku, ale dopiero od kilku miesięcy używamy jej do celu, do jakiego została stworzona. Niedawno została nawet zmieniona na nieznacznie grubszą, również dziecięcą. Ta cieńsza będzie dla Emilki. Wcześniej Zuzia po prostu zasypiała na niej, leżąc na całej długości – chociaż już od dawna nogi wystawały poza poduszkę. Potem ułatwiało nam to jej przenoszenie, bo do połowy

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!

Zabawy fundamentalne – czyli jak wspierać rozwój intelektualny i zdolności naszego dziecka

Kwiecień 2016   Chciałam napisać post o świetnej wciągającej zabawie dla juniora, czyli o zabawie z grochem i innymi tego typu sypkimi małymi produktami. Moja Zuzia uwielbia taką zabawę i w zasadzie nie lubi, gdy jej ktoś w tym przeszkadza. Wpisałam w wyszukiwarkę „niemowlę zabawa z grochem”, bo już jakiś czas temu czytałam o pomyśle na podobną zabawę, ale nie pamiętałam, gdzie i trafiłam na ciekawy

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!

Być matką i nie zwariować :)

Od 19 lipca jestem przeszczęśliwą żoną mojego męża Rafała. Od 15 października jestem szczęśliwą mamą małej Zuzi, naszej rozkrzyczanej córci. Cóż więcej mi potrzeba do szczęścia? Każda mama wie – odpoczynku 🙂 Dlatego blog znów stoi, bo rzadko mam czas na włączenie komputera. Nawet teraz pisząc ten post jedną ręką, drugą trzymam leżącą częściowo na kolanach

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!