Odkrycie – Inni, lecz tacy sami, rozdział II

***   Było mroźne niedzielne popołudnie. Błażej wracał samotnie z kościoła do domu. Przechodził jak zwykle przez park, w którym kilka lat wcześniej u Kosmy uaktywniła się moc optyczna. Idąc główną ścieżką, przypomniało mu się tamto zdarzenie, choć nie widział go osobiście. Zasmucił się, widząc w myślach twarz ukochanej siostry. Westchnął. W pewnej chwili minął siedzącą na ławce nastolatkę, która bawiła

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!

Decyzja – Inni, lecz tacy sami, rozdział II

Rozdział II     Pewnego chłodnego październikowego popołudnia, zaledwie pół roku od śmierci przyjaciół, Walerian wracał pociągiem z uczelni w Bydgoszczy do Gniewkowa. Siedział w tym samym wagonie na swoim stałym miejscu, widział w większości te same twarze, które poznał jeszcze będąc studentem, a teraz widywał jako doktorant trzeciego roku. Na dworze siekał w szyby ulewny deszcz, przez co w wagonie wiało

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!

Morderca – Inni, lecz tacy sami, rozdział I

Wiem, wiem. Dziś miał być kolejny przepis, bo sądzę, że zdążyliście zauważyć, że dodaję je w poniedziałki i piątki. Niestety, nie będzie. Bardzo wszystkich przepraszam, ale nie będę próbować pokazać, jaka to ja jestem silna i wytrzymała. Bo po prostu nie jestem. Ciąża zwala mnie z nóg. Pierwszy trymestr mocno daje mi się we znaki, dużo bardziej niż przewidywałam. Poprzednio przy ciąży

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!

Skrzydła – Inni, lecz tacy sami, rozdział I

***   W domku letniskowym, gdzie wypoczywali od paru dni państwo Marzelscy, nad ranem rozległ się krzyk piętnastoletniej Kosmy. Pobudził on rodziców, którzy ze strachem przybiegli do pokoju, w którym spali Kosma z młodszym o trzy lata bratem, Błażejem. Ten już siedział przy niej, patrząc z niedowierzaniem na to, co się działo z dziewczyną.   Kosma leżała skulona na boku, łkając. Jej

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!

Plan Szatana – Inni, lecz tacy sami, rozdział I

Rozdział I    – Mamo! Dlaczego tak mówisz o tacie? – oburzył się jedenastoletni Walerian, spoglądając smutno ciemnymi oczami na swoją mamę. Siedziała przy małym kuchennym stole, rękami zasłaniając głowę. – Co takiego? – zdziwiła się kobieta i popatrzyła wilgotnymi oczami na synka. – Nic nie mówiłam… – Ale ja słyszałem, jak cicho wyzywasz tatę za to, że znowu

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!