Kanapki nie są nudne – pasta kanapkowa z awokado i kuskusem

Dziś zaczynam nowy cykl na blogu – Gościnne Poniedziałki, czyli wpisy gościnne publikowane właśnie co poniedziałek. Póki co nie mam obstawionych wszystkich poniedziałków, ale może z czasem się uda. 🙂 Cykl otwiera ze mną Dobra Gospodyni, czyli Małgosia Adamowicz. Jej pomysły na pyszne pasty kanapkowe jeszcze wrócą. Więcej o autorce znajdziesz poniżej proponowanych podobnych postów pod przepisem. Zapraszamy!

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!

Placuszki z twarogiem i żurawiną – szybkie śniadanie

Jak wygląda moje codzienne śniadanie? Zwykle jem kanapki, bo tak szybko i prosto, tak też nauczyłam się w domu i lubię takie śniadania. Jednak często mam ich dość. Od czasu do czasu dam się porwać i zrobię omleta lub placuszki z twarogiem. Żałuję, że częściej nie kombinuję, ale przyzwyczajenie robi swoje… Placuszki z twarogiem to smaczna odmiana! I do tego wcale nie trudniejsza od zrobienia kanapek. Ba, z podanej

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!

Pełnoziarniste pancakes z czerwoną porzeczką

Jakiś tydzień czy dwa temu byłam w Carrefourze i w koszu wyprzedażowym zobaczyłam mnóstwo książek różnego rodzaju. Także kulinarnych. Udało mi się wyszperać na szybko coś dla Zuzi i tym razem też dla siebie: małą cienką książkę „Szybko i smacznie. Przyjęcia dla dzieci” Wydawnictwo Olesiejuk (dostępna też tutaj: KLIK). I już z niej skorzystałam. Zawiera różne przepisy na dania dla

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!

Koktajl truskawkowy słodzony bananem

Koktajl truskawkowy to coś tak prostego i raczej powszechnie znanego, że sądziłam, iż przepis już dawno jest na blogu. A jednak nie było i dziś nadrabiam zaległości. Każdy pewnie ma swój sprawdzony przepis na ten pyszny i pożywny deser. U mnie jest to sposób na to, by Zuzia zjadła kefir, który jest bardzo zdrowym produktem. Bo truskawki zjada hurtowo w każdej postaci. Ja tam zwykle robię

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!

Swojska wędlina – pieczony peklowany boczek

Domowe wędliny są najlepsze! Pieczony peklowany boczek jest kalorycznym, ale bardzo pysznym rarytasem, który śmiało można zrobić na większe okazje parę razy do roku. Zrobienie swojskiej wędliny nie jest trudne. Wystarczy poznać podstawowe zasady: odpowiednie proporcje oraz czas i temperatura peklowania. Ja przy ustaleniu ilości soli peklującej bazowałam na przepisie z opakowania. Na ciekawej stronie o wyrobach domowych stężenie soli było sporo większe,

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!