Drobiowe roladki z serem zapiekane z pieczarkami, szczypiorkiem i śmietaną

Miałam ochotę zrobić roladki na niedzielny obiad, ale nie wiedziałam jakie, bo chciałam, żeby były jak najmniej pracochłonne. Stąd też zrobiłam je w całości w piekarniku. Myślałam o roladkami ze szpinakiem, ale uznałam, że mi się nie chce ich robić. W końcu zaczęłam improwizować z tym, co miałam w lodówce. Szczypiorek dodałam w ostatniej chwili. To był strzał w dziesiątkę, bo dodał koloru i smaku całości. Miały

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!

Talarki ziemniaczane zapiekane z sosem cebulowym

Nieraz robiłam pieczone ziemniaki, w całości i w kawałkach, ale dzisiaj zrobiłam nieco inaczej. Najczęściej piekłam je w folii, tzw. rękawie do pieczenia. Najwygodniejsze. Wrzucasz ziemniaki, składniki dodatkowe i przyprawy, zawiązujesz i do pieca. Można też jednak zrobić inaczej. Ja polałam sosem, żeby nabrały smaku i nie wyschły. Folia aluminiowa też zapobiega przesuszeniu. Świetnie komponują się z gotowanymi warzywami. Można podać

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!

Jak ugotować sypki ryż?

Niby każdy kiedyś gotował ryż, ale ile razy naprawdę dobrze to wyszło, czyli ryż był sypki i nie kleił się? Przyznam się, że mi nie wychodziło najlepiej. Nieraz się rozgotował albo przywarł do dna. Z torebki też nie zawsze wyszedł idealnie, ale do ideału było mu wtedy bliżej. Postanowiłam sprawdzić, o co tu chodzi i jak ugotować sypki ryż. Robiąc risotto miałam

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!

Łazanki z dorszem i szpinakiem

Kiedyś myślałam, że makaron łazanki służy tylko do tradycyjnych łazanek z kapustą kiszoną, których zresztą nigdy sama nie robiłam. 😉 Dziś się przekonałam, że można go użyć chyba do wszystkiego. Pierwszy raz wykorzystałam też rybę w takim zestawieniu. Już ją zapiekałam z warzywami, dusiłam w sosie własnym, ale nigdy nie dodawałam do niczego w takiej formie, a już z makaronem to w ogóle nigdy żadnej ryby nie jadłam. Miałam

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!

Zapiekanka z kaszy jaglanej z kurczakiem curry, porem i kluskami śląskimi

Od wczoraj planowałam zrobić tę zapiekankę, jakoś tak nagle powstała w mojej głowie. Dosłownie już ją widziałam. Udało mi się ją zrobić tak, jak założyłam. No może, nie do końca – nie przewidywałam wczoraj klusek 🙂 Ale że nam zostały ugotowane w nadmiarze, a szkoda wyrzucać, mrozić bez sensu, bo stracą swój smak, to poszły do zapiekanki. Można je pominąć. Ale wyszło

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!