Co ugotować dziś na obiad, żeby każdy był zadowolony, dzieci nie grymasiły? No i by nie spędzić połowy dnia w kuchni na szykowaniu jednego posiłku. Rozwiązanie na te frustrujące dylematy jest proste i trudne zarazem. Otóż wystarczy zacząć planować obiady, a może nawet wszystkie rodzinne domowe posiłki. Jak planować obiady? Po co to robić? Jak się za to zabrać z głową? O tym opowiem Ci z mojego doświadczenia. Opowiem też o błędach, które notorycznie popełniam. I Ty pewnie też.

Ale od początku, czyli po co Ci planowanie obiadów

Wiele osób nie planuje niczego i żyje. Wielu po prostu lubi gotować spontanicznie. Ja też często lubię zrobić to, co akurat wymyślę lub na co właśnie przyszła ochota mi lub komuś z rodziny. Ale te pomysły nie zawsze przychodzą wtedy, gdy ich potrzebujemy najbardziej, prawda?

Ci, którzy o planowaniu obiadów nawet nie słyszeli, nie potrzebowali go i dają sobie świetnie radę bez tego. I super. Niech im się wiedzie. Sama tak gotowałam przez lata. To nie jest zły sposób. Bo każdy sposób na wymyślanie i gotowanie obiadów czy innych posiłków będzie dobry, jeśli będą chętni na ich zjedzenie, nic lub niewiele będzie się marnować, a myśl o obiedzie nie będzie powodem frustracji.

Co jednak, gdy gotowanie obiadów jest problematyczne? Wciąż nie masz pomysłów, czasu za mało lub nie umiesz go efektywnie wykorzystać, a to, co ugotujesz często się marnuje? Co, jeśli dzieci nie chcą jeść wielu produktów i dań, najlepiej jadłyby w kółko to samo? Budzisz się rano z myślą, że nie wiesz, co ugotować, aby każdy brzuch w domu był zadowolony?

Wtedy warto rozważyć planowanie obiadów. Ja zaczęłam o nim myśleć i czasem wprowadzać w życie już dwa lata temu.

Po co planuje się posiłki?

Powodów może być więc kilka:

  • aby mieć zawsze pomysł na obiad
  • aby gotować bardziej ekonomicznie finansowo i czasowo
  • aby spędzać mniej czasu w kuchni lub wykorzystywać czas w niej spędzany bardziej efektywnie
  • aby nie marnować jedzenia, które zostanie z poprzedniego posiłku
  • aby nie kupować zbędnych produktów
  • aby mieć realny wpływ na to, ile zjadacie z rodziną różnych grup produktów – mięsa, warzyw, nabiału, produktów zbożowych (planowanie pozwala wyłapać błędy żywieniowe typu za dużo mięsa w dniu lub tygodniu).

Jak planować obiady?

Sposobów pewnie jest tyle, ilu kucharzy. Najprostszy to kartka papieru i długopis. Rozpisz sobie cały najbliższy tydzień, wpisz pomysł na obiad, np. poniedziałek – spaghetti bolońskie, wtorek – kotlety z ciecierzycy z ziemniakami i surówką z kapusty, itp. Na podstawie takiej listy łatwo spisać listę zakupów rozkładając ją na dwie części: produkty, które możesz kupić wcześniej (mąki, mrożonki, konserwy) i te, które najlepiej kupić na świeżo (warzywa, owoce, mięso, nabiał).

Można też użyć gotowych planerów obiadów i materiałów wspomagających, jak listy podstawowych przypraw czy produktów spożywczych, z których zawsze coś da się przyrządzić. Tego typu planery mają niewątpliwą zaletę – są miłe dla oka, przyciągają uwagę, skupiają nas na tym, co robimy i prawdopodobnie motywują. Mnie motywują bardziej niż czysta kartka papieru. Lubię szablony i kolory, które przyciągają mój wzrok. I łatwiej zapamiętuję, gdy coś zapiszę.

jak planować posiłki? Z planerem

Od czego zacząć planowanie obiadów?

  1. Ustal, po co chcesz planować obiady. Przykładowo u mnie celem jest psychiczny komfort i więcej czasu na inne sprawy, bo gdy nie mam pomysłu, często wchodzę i wychodzę z kuchni, pałętam się po domu i pół dnia męczy mnie ta myśl, szczególnie gdy mam dzień bez weny do gotowania.
  2. Zacznij najlepiej powoli, bez rzucania się na głęboką wodę. Zacznij od planowania na 2-3 dni i sprawdź, jak sobie poradzisz, czy Ci się spodoba, czy ułatwi Ci to życie. Lub zaplanuj cały tydzień, ale tylko 3-4 posiłki z lukami na nowe pomysły, nieprzewidziane wyjścia na obiad, wyjazdy czy wyjadanie resztek.
  3. Stwórz listę ulubionych posiłków Waszej rodziny. Lub pojedynczych składników dań, np. marchewka z groszkiem na dodatek. Będzie bazą, na której będziesz mogła się oprzeć w ¾ tygodnia, a na resztę zaplanować nowości, eksperymenty lub stare, lubiane przepisy w nowej odsłonie.
  4. Stwórz listę wymarzonych dań, które chcielibyście z rodziną spróbować w domu. Nie za długą i według Waszych możliwości kulinarnych.
  5. Stwórz listę dań z warzywami, które je wręcz przemycają – np. kotlety z warzyw, jeśli tego Wam właśnie brakuje.

Planer obiadów I obiad z głowy!

To mój autorski planer obiadów, skierowany głównie do rodzin, pełen porad, gotowych kart do wydrukowania i wypełniania oraz moich własnych przepisów – aż 36 nowych, nigdzie nie publikowanych wcześniej pomysłów na obiad. Powstał na bazie moich własnych potrzeb, bo… planowanie obiadów to było coś, czego mi brakowało.

Lubię mieć zaplanowane posiłki. Jak przeczytałaś wyżej – wiem, jak i po co planować. Ale… bardzo często nie znajduję czasu na planowanie! Dlaczego? Wymówki. Wieczne wymówki typu nie mam czasu, nie chce mi się teraz, jutro to zrobię. I tak mija jeden tydzień, drugi, trzeci… Czasem zaplanuję część obiadów na kolejny tydzień, czasem tylko w głowie na następne dwa dni – i już to jest dla mnie wybawieniem! Naprawdę!

Wizja planu na kolejny dzień uspokaja mnie, wiem, jak mam się zabrać do gotowania, kiedy zacząć, by nie ugotować zbyt późno ani za wcześnie. Wiem, co kupić w sklepie i kiedy pójść na zakupy. Przykładowo ostatnio poszłam na szybkie zakupy i robiąc listę tego, co akurat brakuje, wymyśliłam kolejny obiad i od razu wiedziałam, co kupić. W sklepie doprecyzowałam pomysł, ustaliłam ostatecznie obiad na piątek i wróciłam zadowolona i spokojniejsza.

Dlaczego planowanie obiadów jest mi potrzebne?

Choć pokazuję Ci od kilku lat mnóstwo fajnych, moich autorskich przepisów na tym blogu, to jednak nie jest tak, że codziennie wiem, co ugotować. Lub że w ogóle chcę gotować… Tak, nieraz kompletnie nie chce mi się gotować nawet kilka dni z rzędu. Wtedy zdarzy mi się mimo wszystko wymyślić coś nowego i pysznego, to takie nagłe olśnienia lub zwykły przypadek ;), ale często – muszę Ci się do tego w końcu przyznać – zrobię coś, co prawie nikomu nie smakuje.

A potem są dni, czy nawet tygodnie weny, więc gotuję i gotuję. Lubię gotować. Lubię gotować sama, niestety, a to ciężka sprawa przy dwójce dzieci, które mało kiedy chcą pomagać. W sumie wolą z tatą, jest mniej wymagający ode mnie. Dlatego zaplanowane obiady są zwykle takie, bym nie sterczała w kuchni zbyt długo. I tak póki nie mam zwywarki jestem w kuchni bardzo dużo czasu, bo naczyń brudzi się całe mnóstwo.

Unikam długo duszonych na ogniu gulaszy czy trudnych dań, aby nie czuć później frustracji, że mi nie wychodzi, bo latam od kuchni do pokoju dzieci, które w tym czasie zwykle się kłócą o coś i wrzeszczą lub piszczą. Dlatego wiele dań wrzucam do piekarnika, bo to wygodne – no i zdrowsze.

Korzystając z planera, rozpisuję nie tylko dania, nazwę, ale i konkretną listę składników (lub chociaż skróconą). Wiem wtedy, co i kiedy muszę kupić. Na moim planerze jest też miejsce na listę zakupów.

Odkąd myślę o obiadach do przodu, mniej się marnuje. Nie zawsze się uda, niestety, ale cieszę się, gdy niezjedzone resztki z garnka mogę wykorzystać następnego dnia lub na kolację. W Polsce, ale i na świecie, marnują się tony jedzenia. A z nim także nasze pieniądze. Warto coś z tym zrobić!

Dołącz do grona oczekujących na planer I obiad z głowy!

Jeśli czujesz, jak ja, że planowanie obiadów to coś, czego Ci potrzeba, by codzienny kulinarny chaos w końcu okiełznać i nie zwariować, dołącz do mnie.

Dlaczego warto?
By pozbyć się tych wszystkich wymówek, a wraz z rozpoczęciem działań, pozbyć się frustracji.

Już czeka na Ciebie podstawowy szablon planera do wypełniania z miejscem na listę zakupów. Po zapisie zyskasz też dostęp do kilku dodatkowych bezpłatnych materiałów.

A co znajdziesz w planerze? 

Trzy moduły planera I obiad z głowy!

  1. Jak zacząć planować obiady? – czyli poradniki: jak planować, czym doprawiać, co warto mieć w kuchni,
  2. Zaplanuj… – czyli materiały do druku: szablony planera tygodniowego, gotowe plany obiadów na cały tydzień, checklisty
  3. I gotuj! – moje autorskie przepisy – aż 36 i tylko w wersji droższej.

Przedsprzedaż planera ruszy już niebawem, poinformuję o tym w pierwszej kolejności właśnie osoby zapisane na listę oczekujących. Dla Ciebie przygotowałam też specjalne bonusy z dodatkowymi przepisami na Wielkanoc oraz na desery i niższą cenę na początek.

Wiem, że wchodzisz w to, więc wypełnij formularz poniżej lub przejdź do strony o planerze I obiad z głowy!.

Jeśli znasz kogoś, komu przydałoby się planować posiłki lub myśli o tym, podsuń mu ten artykuł i powiedz, napisz o planerze I obiad z głowy! Udostępnij dalej, by wieść się niosła w świat, a ci, którym ten planer ma pomóc, znaleźli go dla siebie 🙂

Przepis na danie na zdjęciu głównym na górze znajdziesz w planerze wśród 36 moich autorskich przepisów.

Uważasz ten artykuł za wartościowy? Podziel się nim z innymi! Dziękuję!