Autorką wpisu jest Ula prowadząca blog Mamonik.pl o edukacji finansowej dzieci.

 

Jak rozmawiać z dzieckiem o pieniądzach – to pytanie zadaje sobie każdy rodzic, gdy ze zdumieniem odkrywa, że jego kilkuletnie dziecko zaczyna interesować się pieniędzmi. I oczywiście zaraz po zainteresowaniu, pojawia się setka pytań ze strony dziecka. Skąd się biorą, po co są, co można za nie mieć i czemu nie można kupić wszystkiego, co się chce. Część rodziców wychodzi z założenia, że dzieci nie należy wprowadzać w tajniki zarządzania pieniędzmi i zbywa ich pytania. Nie chcą psuć dzieciom dzieciństwa poprzez wprowadzanie ich w świat pieniądza. Mimo tych argumentów – lepiej rozmawiać z dzieckiem o pieniądzach, niż pominąć temat milczeniem.

 

Wytłumacz dziecku, skąd się biorą pieniądze

W zakresie edukacji finansowej nie możemy liczyć na szkołę. Tam edukacja kończy się na umiejętności rozróżniania pieniędzy i posługiwania się nimi. To stanowczo za mało, jak na wymogi współczesnego świata. Dlatego dużo lepiej i rozsądniej – także dla przyszłości domowego budżetu – jest wytłumaczyć dziecku podstawowe zagadnienia z zakresu edukacji finansowej. Oczywiście w przystępnej formie, zrozumiałej dla dziecka i odpowiedniej do jego wieku.

Gdy dziecko pyta, skąd się pieniądze biorą, tłumaczmy, że otrzymujemy je w zamian za wykonywaną pracę. Za tym pytaniem popłynie lawina następnych. Ile zarabiamy, za co konkretnie nam płacą i co za te pieniądze można mieć. Dla dziecka, nawet jeśli się zna na pieniądzach, nasze zarobki to niewyobrażalne kwoty, za które można sprawić sobie wiele świetnych zabawek.

Dlatego, gdy już dziecko choć plus minus orientuje się w naszych dochodach – czas uświadomić mu, że istnieją także koszty.

pieniądze budżet domowy

Jak zacząć z dziećmi rozmawiać o pieniądzach – dochody i koszty

Twoje dziecko już wie – że pieniądze z bankomatu nie biorą się z powietrza. A są wynikiem naszej pracy i czasu, który na tę pracę poświęcamy, więc teraz czas na rozmowę o kosztach.

Nie tylko my jesteśmy rodzicami. Czyjś tata jest mechanikiem, inny rodzic piecze chleb. Oni także poświęcają swój czas – abyśmy my mogli cieszyć się świeżymi bułkami na stole co rano czy jazdą samochodem na weekendową wycieczkę. A skoro poświęcają swój czas, to też chcą mieć za nie pieniądze. Bo też mają dzieci, którym też chcą kupić zabawki. I kółko się zamyka. Nam płacą za coś, a my płacimy innym osobom, za te rzeczy, które mamy, a których sami nie wytwarzamy.

 

Jak rozmawiać z dzieckiem o pieniądzach – budżet domowy

Skoro już dziecko wie, że są dochody i koszty – to teraz bezstresowo może dowiedzieć się, że istnieje coś takiego jak planowanie wydatków – czyli budżet domowy. Powinno wiedzieć, że pieniądze, którymi obracamy są przez nas wydawane na rzeczy konieczne i przyjemności. Dzieci często uważają, że ich rodzice kłamią. Kiedy mówią im, że nie mają pieniędzy na kolejną zabawkę, a zaraz potem robią ogromne zakupy, na które jednak pieniądze mają.
Dlatego lepiej jest wytłumaczyć dzieciom zasady niż podkopać swój autorytet w tak oczywistej dla nas dorosłych sprawie.

Z tego powodu najlepiej jest przynieść gotówkę do domu odpowiadającą naszym zarobkom. A następnie przy dzieciakach posegregować te pieniądze ze względu na nasze wydatki. Jedna kupka – czynsz za mieszkanie, inna prąd i woda, kolejna paliwo do samochodu, obiady w szkole, zajęcia dodatkowe, zakupy spożywcze. Wtedy dzieci naocznie zobaczą, że mimo ogromnych kwot jak dla nich – pieniądze na przyjemności kurczą się strasznie. I że jeśli chcą oglądać bajki w telewizji – nie da rady wydać wszystkich pieniędzy na lody i słodycze. Taka rozmowa z wizualizacją jest w stanie rozjaśnić w głowie dziecka. I sprawić, że lepiej będzie rozumiało zachowania dorosłych. I wyjaśnienia, dlaczego nie ma się pieniędzy na zabawkę, a jednocześnie ma się banknoty w portfelu.

kieszonkowe dla dziecka

Kieszonkowe – najskuteczniejsze narzędzie do nauki zarządzania pieniędzmi

Rozmowy to nie wszystko. Znacznie ważniejsze są umiejętności praktyczne. Dlatego warto wprowadzić dzieciakom kieszonkowe. Najlepiej w chwili, gdy już zaczynają interesować się pieniędzmi i zakupami. Dzieci mają inny stosunek do pieniędzy, które uważają za swoje, a inny do pieniędzy rodziców. Te drugie wydają znacznie łatwiej i mniej rozważnie.

Kieszonkowe pozwala im zajrzeć w świat dorosłych. Gdzie trzeba dokonywać wyborów i rzadko kiedy można sobie pozwolić na wszystko, co sobie wymarzymy. Warunkiem jest jednak ustalenie ścisłych zasad z dzieckiem i przestrzeganie ich. Jeśli ustalicie, że za kieszonkowe dziecko ma kupować sobie zabawki – nie ma odstępstw od reguły. Od teraz każdą zabawkę dziecko finansuje sobie samo. Oraz podejmuje decyzje. Czy woli tańsze zabawki już, czy jednak zostawić pieniądze na droższe.

Dlatego kieszonkowe zmusza dzieci do nauki zarządzania pieniędzmi. Mają poczucie, że są właścicielami i że mogą decydować o zakupach. Jednak te decyzje nie zawsze są najlepsze. Kulka się zgubi, zabawka popsuje – a pieniędzy i tak nie ma. Zupełnie jak w dorosłym życiu. Dzieci, które otrzymują kieszonkowe znacznie szybciej poznają siebie i swoje emocje towarzyszące posiadaniu i wydawaniu pieniędzy. Dzięki temu nabywają praktyczne umiejętności związane z zarządzaniem pieniędzy.

To tylko garstka porad o tym, jak zacząć z dziećmi rozmawiać o pieniądzach i jak wprowadzać je w świat edukacji finansowej. Więcej wskazówek na ten temat znajdziecie na blogu Mamonik.pl. Znajdziesz mnie także na Facebooku, PintereścieInstagramie.

 

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!