Czytasz blogi w poszukiwaniu przepisów dla siebie i swojej rodziny, lubisz czytać o macierzyństwie innych mam, ciekawi Cię praca blogerów. Podziwiasz ich, a może nawet im zazdrościsz? I w pewnej chwili myślisz sobie: „Siedzą sobie w domu i piszą. Też bym tak chciała. Może założę bloga? Ale o czym ja będę pisać?”. Jeśli myślisz o blogowaniu, to zapraszam do treściwego poradnika, od czego zacząć blogowanie, aby był to udany start.

Temat początków blogowania, sposobów na promocję i rozwój bloga będę sukcesywnie kontynuować, aby przybliżyć Ci kulisy blogowania mojego i innych blogerów. Abyś Ty mogła zdecydować, czy blogowanie jest dla Ciebie. A gdy padnie odpowiedź pozytywna – żebyś wiedziała, jak zacząć pisać bloga, by zrobić to dobrze.

Ja już nie pamiętam, dlaczego założyłam bloga i co chciałam dzięki niemu osiągnąć. Czy wiedziałam, od czego zacząć blogowanie, jak pisać bloga, jak skutecznie blogować? Nie! Nie wiedziałam ani trochę o blogowaniu w tamtym czasie. Więcej o mojej historii blogowania możesz przeczytać tutaj.

 

Od czego zacząć blogowanie?

Od zadania sobie kilku fundamentalnych pytań. I odpowiedzeniu sobie na nie wprost. Nie wymyślaj, nie wykręcaj się, tylko posłuchaj serca, czasem rozumu. Czemu serca? Bo blogowanie to trudna sztuka, wbrew pozorom, rozum może Ci podpowiadać, że nie dasz rady, że się nie nadajesz, że nie masz czasu itp. Ale jeśli w Twoim sercu jest pasja, dasz radę mimo wszystkiego złego i niesprzyjającego.

To teraz zadaj sobie poniższe pytania:

 

Dlaczego chcesz pisać bloga?

Czytałaś już multum blogów. Widziałaś i czytałaś już wiele historii blogerek i blogerów, którzy na swojej pasji zaczęli zarabiać. I Ty też chcesz zarabiać na blogu. STOP!

To nie jest właściwa odpowiedź na pierwsze pytanie. Blogi opierające się tylko na chęci zarabiania mają najmniejszą szansę na sukces. Czytelnicy widzą Twoje podejście, wyczuwają brak pasji, a chęć zarobienia kasy lub otrzymania darmowych próbek. Na blogowaniu można zarabiać. Jedni robią to od pierwszych miesięcy, inni – jak ja – nawet po latach. Dlatego wszystko w swoim czasie.

Zacznij od tego, czym się pasjonujesz, co lubisz robić, o czym mogłabyś mówić godzinami. Czy potrafisz dobrze pisać, a może robisz świetne zdjęcia lub filmy? I poszukaj inspiracji do blogowania. Możesz szukać na blogach właśnie. Rozejrzyj się u mnie, u innych mam blogerek, u blogerów, bo blogosfera jest ogromną kopalnią wiedzy i inspiracji, z której warto czerpać garściami.

Ja przeszłam spore zmiany w blogowaniu. Dziś piszę, bo to kocham. Poprzez blogowanie spełniam się zawodowo jak nigdy dotąd, ale zarabiam niewielkie pieniądze – póki co. Chcę to zmienić, przy czym nie zamierzam stracić największej wartości, że blogowanie po prostu sprawia mi radość!

 

O czym chcesz pisać bloga?

Jak zacząć pisać bloga? Trzeba wiedzieć, o czym się chce pisać. To bardzo ważne, by od początku wiedzieć, o czym będzie Twój blog. Ma to wpływ na wszystko. Na nazwę bloga, którą przyjdzie Ci wymyślić. Na wygląd bloga. Na to, do kogo będziesz swój blog kierowała.

Bo kluczową sprawą jest, by wiedzieć nie tylko, o czym będziesz pisała bloga, ale i do kogo. Nie pisz do wszystkich, to nie działa. Dlatego tak trudno było mi w poprzednich latach. Teraz mam swój profil Idealnej Czytelniczki, mamy dwójki szkrabów, przed 30., trochę podobna do mnie. Nie każdy Czytelnik się w ten profil wpisze, ale dzięki nakierowaniu treści trafia ona coraz częściej do tych osób, do których powinna.

Polecam Ci post Uli Phelep w Szkole Blogowania, jak stworzyć profil swojego idealnego Czytelnika. Ja się na nim wzorowałam, otworzył mi oczy na wiele aspektów. Przekonaj się sama.

Jesteś mamą – to może blog parentingowy? Takich jest jednak wiele i o przebicie się jest trudno, więc trzeba pisać naprawdę dobrze, ciekawie i właściwie się promować. Kulinarnych blogów, jak mój, też nie brakuje. Choć nie, mój jest nie do końca kulinarny. Ani to kulinarny, ani to parentingowy… Ale ma duszę (tak myślę ;)).  Piszę o przepisach, kuchni, macierzyństwie i blogowaniu – a wszystko kieruję do mam.

 

A Ty, o czym chciałabyś pisać do swoich przyszłych Czytelników? 

W blogosferze jest mnóstwo blogów o bardzo specyficznej tematyce. Świat nie ogranicza się do blogów modowych, dzieciowych czy kulinarnych. Są też blogi o zwierzętach, o hodowli psów, o podróżach, o pracy, o nieruchomościach, o wnętrzach, o psychologii, o książkach, o ekologicznym sprzątaniu domu i o bardzo wielu innych mniej lub bardziej nieoczywistych tematykach. Być może zaczniesz pisać o czymś, o czym jeszcze nikt nie pisał?

 

Czy masz na to czas?

Myśląc o tym, od czego zacząć blogowanie, zrób krok do tyłu i zastanów się, ile masz wolnego czasu. To równie ważny aspekt i przemyśl to sobie dobrze. Nie żebym Cię zniechęcała. Ale wielu rezygnuje po kilku tygodniach czy miesiącach, bo zwyczajnie nie znajdują czasu na blogowanie w gąszczu codziennych obowiązków. Jeśli myślisz, że blogowanie zajmuje tylko chwilę, to muszę wyprowadzić Cię z tego błędu tu i teraz. Niekoniecznie delikatnie. Blogowanie pochłania niemal tyle czasu, ile etat. I wcale nie wyolbrzymiam. Zależy od tego, jak często piszesz posty, czy i jak działasz w social mediach, jednak tak czy tak, na blogowanie trzeba poświęcić wiele godzin tygodniowo.

 

Jak ja ogarniam blogowanie przy dzieciach i mojej kiepskiej organizacji?

Na moim przykładzie. Jako mama dwóch córek mam codziennie sporo do zrobienia, mimo że wiele i tak odpuszczam. Niemniej, nie mając zmywarki, codziennie klnę w duchu, ile tracę czasu na zmywanie. I nie mogę poświęcić go dzieciom lub choćby odpoczynkowi. Dlatego na najważniejsze działania blogowe mam czas wyłącznie wieczorami. Ostatnimi dniami komputer włączałam nawet ok 22.

Po całym dniu i wiecznym niedospaniu, gdyż Emilka dalej nie przesypia nocy, nie siedzę dłużej niż 2-3 godziny, max do ok 1. Choć i tak nieraz, by zrobić, co zaplanowałam, walczę z zamykającymi się oczami po kilka razy. Nie narzekam, bo chodzę spać zadowolona z efektów swojej pracy. Mam problem z robieniem sobie wolnych wieczorów. Zaplanowałam wolne weekendy, jednak zrobiła się ze mnie pracoholiczka (blogoholiczka :D).

Przy czym publikuję 2 posty w tygodniu, jestem średnio aktywna w social mediach. Piszę też newsletter. Planuję swoje ebooki z przepisami. Cały czas jest coś do zrobienia, gdy jest się blogerką.

Jeśli jesteś mamą na macierzyńskim, być może uda Ci się ogarnąć trochę czasu na blogowanie – w końcu ja i wiele mam dajemy radę. Jednak od początku załóż, że będziesz potrzebowała więcej niż 2 godzin tygodniowo. I pamiętaj, że blogowanie nie sprowadza się tylko do pisania postów na bloga. Ale o tym za chwilę. Są też mamy, które pracują na etacie i prowadzą blog. Podziwiam je, ja prawdopodobnie nie dałabym już rady.

Czy masz naprawdę chęci czy tylko chwilowe widzimisię do prowadzenia bloga?

Rozważając różne kwestie wyżej, myślę, że już czujesz, czy myślisz o blogowaniu, bo naprawdę czujesz się na siłach czy tylko, dlatego iż masz taki kaprys. Blogowanie trzeba poczuć. Żeby się nie wypalić po kilku tygodniach. Żeby nie marnować czasu i energii na coś, co nie wypali.

Choć czasem chwilowe, z pozoru głupie, niedorzeczne lub nie pasujące do naszego dotychczasowego życia, pomysły mogą wiele dobrego wprowadzić. A coś, czemu nie dajemy szansy, okaże się świetną sprawą i najlepszą decyzją życia. Dlatego warto też zwyczajnie zaryzykować, sprawdzić się.

Decyzja należy do Ciebie. 🙂

 

Sprawdź, na czym naprawdę polega blogowanie

Pamiętaj, że to trudny, ale wspaniały zawód. Robisz to, co kochasz i tak, jak Ty tego chcesz. Ale pamiętaj przy tym, dla kogo i po co to robisz. Zerknij do mojego wpisu z wypowiedziami kilku blogerów. Dowiesz się, na czym polega praca blogera i co się kryje za tworzeniem wpisów na bloga.

Blogowanie to nie tylko pisanie postów blogowych. To też działania w kanałach społecznościowych. Jedni je nienawidzą, inni nie mogą bez nich żyć. Nie da się jednak ukryć, że bez promocji na Facebooku, Instagramie lub Google+ mało kto ma szansę znaleźć Twojego bloga. Nie wystarczy więc przygotować świetny, merytoryczny wpis i kliknąć Opublikuj. Jeśli chcesz, by ujrzał światło dzienne, musisz o nim głośno mówić, gdzie tylko można. Trzeba jeszcze przygotować plan promocji. Najprostszy to przygotowanie postów w kanałach społecznościowych, z których korzystasz i Ty,  i Twój idealny Czytelnik. Zwykły share, kilka słów zachęcających do kliknięcia, link.

Możesz to zrobić na swoim prywatnym profilu, jak ja robię w Google+. Możesz też założyć specjalny profil dla bloga, czyli fanpage na FB, konto na Pinterest czy Instagramie. Zapraszam Cię w tym miejscu do zajrzenia do moich profili. Może znajdziesz tam inspirację? Jeśli nie na tematykę bloga, to może na śniadanie lub obiad? 😉

Aby jednak ktoś o tym miejscu usłyszał, trzeba go także wypromować. I to jest coś, co zabierze Ci więcej czasu niż samo pisanie bloga. Naprawdę. A im więcej włożysz sił w promocję bloga i jego social mediów, tym szybciej zyskasz spore grono Czytelników.

 

Blogowanie wciąga!

Gdybym kilka lat temu przeczytała taki poradnik, od czego zacząć blogowanie, a potem resztę informacji o prawdziwej stronie życia blogera, być może nie poznałabyś mnie nigdy. Przeraziłabym się wtedy, ile pracy może wymagać ode mnie prowadzenie bloga, który wydaje się być pracą łatwą, przyjemną i szybką. I odpuściłabym, jak wiele wyzwań w tamtym czasie. Dziś te wyzwanie, jakim jest blogowanie, napędza mnie do działania. Jest moją pasją. Jakie jest naprawdę blogowanie? Po latach wybojów wiem, że to ciężki kawałek chleba. Ale niesamowicie pyszny! Każdy jego kęs jest bardzo wciągający… Niczym najlepsza czekolada, której nie można się oprzeć.

 

Na dzisiaj to tyle, następnym razem opowiem Ci o bardziej technicznych aspektach ważnych przy zakładaniu bloga. Mam nadzieję, że rozjaśniłam Ci, od czego zacząć blogowanie, by wiedzieć, że robisz dokładnie to, co chcesz robić i by nie tracić czasu na błędy – bo lepiej uczyć się na błędach innych.

 

♥♥♥

 

Dodałabyś coś od siebie w tym temacie, jeśli jesteś na etapie rozważania blogowania? A może już blogujesz i dopiszesz coś do tego poradnika, o czym zapomniałam?

Uważasz ten artykuł za wartościowy? Podziel się nim z innymi! Dziękuję!