Ledwo Twoje maleństwo pojawi się na świecie, a Ty już nie możesz doczekać się pierwszego uśmiechu, pierwszego słowa, pierwszego kroczku… Ale spokojnie, wszystko Was czeka 🙂 Jednak jak wspomagać rozwój mowy dziecka od pierwszych chwil, by nie popędzać ani nie zakłócać tego wieloletniego procesu? Na blogach znajdziesz mnóstwo porad. Ja dziś zaproponuję Ci 3 fajne zabawki i zabawy, które pomogą w kształceniu się rozumienia języka, mówienia i czytania, a jednocześnie zapewnią ogrom dobrej zabawy.

 

Eduksiegarnia.pl to internetowa księgarnia, w której znaleźć można mnóstwo książek i zabawek wspierających rozwój mowy, czytania i czytania ze zrozumieniem dla dzieci w różnym wieku. Za półtorej miesiąca Dzień Dziecka. Może zamiast kolejnej hałaśliwej zabawki poszukaj takiej, która posłuży rozwojowi mowy dziecka i zapewni Wam wiele wspólnej zabawy? 🙂

 

Magnetyczne literki – czyli jak nauczyć dziecko alfabetu

Magnetyczne literki mamy w domu od kilku dni i już sprawdzamy w praktyce. Dobrze wykonane, kolorowe, przyciągające uwagę. Z firmy, która je wyprodukowała mam już kilka zestawów puzzli i jestem zadowolona, więc mogę z czystym sumieniem polecić. Zaciekawią i przedszkolaka, i roczne dziecko. Przy czym z Emilką muszę uważać, bo etap zjadania wszystkiego wciąż jest otwarty. Ale i ona polubiła przekładanie magnesów na lodówce. Zuzia ma już 3,5 roku, wiec już układała ze mną wyrazy. Po raz pierwszy próbowała literować słowa wraz ze mną, ale jeszcze wiele przed nami. Niestety literek choć jest dużo, aż 100, to za mało, by jednocześnie ułożyć Emilia, Zuzanna, tata i mama. Za dużo u nas „a”. 😀

 

Jak bawić się magnetycznymi literkami, by wspierać rozwój mowy dziecka? 

Zacznij od najprostszych słów, które towarzyszą Tobie i dziecku na co dzień: mama, tata, Wasze imiona. I wspólnie szukajcie literek, a potem układajcie w słowa, literujcie je. Zachęcaj malucha do samodzielnego literowania, a po jakimś czasie – do składania samodzielnie wyrazów. Wierz mi, dzieciaki w wieku przedszkolnym są bardzo bystre i rozumieją więcej niż nam rodzicom się wydaje. Młodsze rodzeństwo, które w tym towarzyszy ma szansę jeszcze szybciej nauczyć się mówić i czytać dzięki słuchaniu i naśladowaniu Was. A siostra od siostry uczy się jeszcze więcej niż od rodziców.

 

Dmuchajka – bo oddech to podstawa mówienia

Wszystkie ćwiczenia oddechowe wspierają rozwój mowy. Nawet niedawno dostaliśmy zalecenie od przedszkolnego logopedy, by wykonywać kilka prostych ćwiczeń. Właśnie w celu treningu aparatu artykulacyjnego i fonacyjnego u dzieci. Dmuchajka to przedmiot, który śmiało można nazwać zabawką (od 3 r. ż.), bo wydmuchiwanie małej piłeczki będzie wciągającą zabawą dla kilkulatka. Widziałam w Eduksięgarnii opcję zakupu jednej lub zestawu czterech dmuchajek. Myślę, że dla rodziny z dwójką dzieci ten zestaw jest najlepszy. Bo przecież my dorośli też możemy się pobawić. 😉

 

 

Mówię i czytam słówka. Zestaw pomocy edukacyjnych

Zaintrygowały mnie te karty, bo nigdy nie korzystaliśmy z żadnych kart edukacyjnych. Zastanawiam się, czy sprawdzą się u najmłodszych, jak moja roczna Emilcia, czy dopiero u przedszkolaków. Myślę jednak, że w obu przypadkach da się je fajnie wykorzystać. W zestawie jest 40 kart – 20 kolorowych i 20 czarno-białych obrazków oraz podpisy do nich na białym i czarnym tle.

 

Propozycje zabaw z kartami edukacyjnymi

Tak naprawdę bawicie się po swojemu tak, by dobrze spędzić czas. Dobieranie obrazków czarno-białych do ich kolorowych odpowiedników to pierwsza opcja. Bawiąc się kartami, stymulujemy wzrok dziecka, uczymy łączenia w pary. A nazywając przedmioty – uczymy mowy biernej (rozumienia słów). Kolejnym etapem i propozycją zabawy będzie łączenie obrazka z podpisem. Początkowo dziecko pewnie skojarzy wygląd słowa z obrazkiem, nie same litery czy znaczenie, ale potem po prostu nauczy się czytać i rozumieć zapisane słowo. Wystarczy często bawić się, zachęcać, ale nie naciskać na dziecko.

Jak wspierać rozwój mowy dziecka?

Pamiętaj też, by jak najwięcej opowiadać i tłumaczyć dziecku. Co robisz, gdzie jesteście, gdzie idziecie, co czujesz Ty, co czuje dziecko… I mów normalnie, nie zdrabniaj do granic rozczulenia (rączunia). A gdy dziecko mówi, postaraj się mu nie przerywać. Wiem, że bywa to trudne. Słuchanie dziecka, poprawianie je tak, by nie przypominać jego błędu („Jechamy do babci?” – „Tak, jedziemy do babci”). Zabawy przed lustrem, naśladowanie odgłosów zwierząt i maszyn… No i czytanie jak najwięcej książeczek z bajkami dla dzieci. Dziecko do roku niekoniecznie będzie chciało słuchać, wyrywanie książeczki jest zdecydowanie ciekawszym zajęciem, jednak warto być konsekwentnym i czytać codziennie choć trochę. Można też śledzić palcem po tekście, czytając wolniej, aby dziecko mogło obserwować czytany tekst.

Wiesz co jeszcze bardzo dobrze wpływa na rozwój mowy dziecka? Przedszkole. Wiem, co mówię. Widzę ogromne postępy u Zuzi od samego początku. I coraz częściej nam śpiewa, co też jest zasługą przedszkola.

A Ty jak wspomagasz rozwój mowy u swojego dziecka?

 

Wpis stworzony dzięki współpracy z księgarnią edukacyjną EduKsiegarnia.pl

 

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!