No kurczaczki blade! Czyli dzień z życia matki blogerki

Noc z środy na czwartek zaczęła się normalnie. Gdy dziewczyny już spały, a pranie powiesiłam i wzięłam prysznic, to mogłam usiąść do komputera. Szykuję się do konkursu komunijno-chrzcielnego na fejsie (już za kilka dni!), więc próbowałam ogarnąć regulamin. To wcale nie takie łatwe… Szukałam wzorów, informacji. Wciąż ich nie uporządkowałam do końca. Mąż oglądał Everest, film oparty na faktach (o czym nie wiedziałam […]

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!

Read more