W listopadzie mogłaś przeczytać mój pierwszy wywiad z blogerami. Spodobała Ci się ta forma wpisu, także idę typ tropem dalej. Chcę Ci więc przedstawić blogerkę Anię ze smacznej strony Zjem-Cie.pl. Moja imienniczka, jak sama o sobie mówi, jest smakoszem kosztującym życie wszystkimi jego smakami. Lubi kuchnię klasyczną, ale nie stroni też od potraw wegetariańskich czy fit. Jej specjalnością są domowe wypieki. Kocha piec torty i je ozdabiać. Dziś opowie Ci nieco o sobie i swoim ostatnim projekcie kulinarnym.

 

 

Ja: Aniu opowiedz o sobie, czym się zajmujesz?

Ania: Oprócz gotowania uwielbiam rysować, chodzić po górach i tańczyć. Jestem dość energiczną i uśmiechniętą osobą :-). Kocham podróże w surowym stylu i dobre jedzenie. Z wykształcenia jestem dziennikarką, zawodowo specjalistą od przesyłek kurierskich. A prywatnie mamą, żoną i blogerką kulinarną na zjem-cie.pl.

 

Od jak dawna blogujesz?

Bloga założyłam, gdy byłam w ciąży – po latach intensywnej zawodowej pracy trudno było mi tak zwyczajnie siedzieć w domu. Rosnący brzuch nie sprzyjał aktywnościom, które sobie wcześniej zaplanowałam. W tej sytuacji wymyśliłam, że założę bloga. Wcześniej ciągle gdzieś gubiłam przepisy i ich szukałam. Gromadzenie ich w internetowej przestrzeni dawało mi pewną gwarancję, że wreszcie będą tam, gdzie je zostawiłam, czyli na blogu 😉

 

Czy blogowanie to Twoje główne zajęcie czy hobby?

Blogowanie jest dla mnie hobby, ale poświęcam mu sporo czasu – bo gdy coś robię, to nie uznaję półśrodków. Ciągle się dokształcam w zakresie pisania czy SEO (Search Engine Optimization – optymalizacja strony internetowej pod kątem wyszukiwarek), fotografii kulinarnej itp. Gdy kilka lat temu zaczynałam przygodę z blogiem, były trochę inne warunki. Facebook nie ciął tak zasięgów. Dodatkowo miałam bloga na darmowej platformie i dość szybko skończyła się na nim przestrzeń dyskowa. Naturalnym dla mnie krokiem było przejście na własną domenę. Od niedawna funkcjonuję pod adresem www.zjem-cie.pl.

 

Opowiesz o migracji bloga?

Przejście na własną domenę kosztowało mnie trochę pracy, ale przede wszystkim odwagi 😉 Wcześniej szkoda było mi stracić fajne statystyki i grono wiernych Czytelników. Teraz po kilku tygodniach blogowania „na swoim” pluję sobie w brodę, że nie zrobiłam tego wcześniej. Na własnej domenie jest sporo pracy, wszytko trzeba sobie samemu ustawić – ale warto. Strona zyskała na jakości. A co ważne, wreszcie mam swojego Newslettera i poczucie wolności, bo mam wpływ na całego bloga. A moich Czytelników nie irytują nachalne reklamy na pół ekranu (na które nie miałam wcześniej wpływu).

 

Ostatnio pisałam o tym, na czym polega praca blogera. Kilku blogerów wypowiedziało się w temacie i podzieliło swoim doświadczeniem. Chciałabyś dodać coś od siebie?

Jeśli mogę coś doradzić początkującym, to założenie bloga pod własną domeną. A w następnej kolejności stworzyć Newslettera i budować listę mailingową. Istotne jest też samo pisanie postów – należy pamiętać o uzupełnieniu meta-opisu, słów kluczowych i tagów. Tekst powinien mieć około 300 słów, wtedy jest atrakcyjny pod kątem SEO. Kompresujmy zdjęcia, które zamieszczamy na stronie, bo zbyt ciężkie spowalniają jej działanie. Polecam udzielać się w Link-Party lub samemu je organizować w social-mediach. Dobrą praktyką jest założenie Fan Page bloga na Facebooku czy Instagramie. Przy okazji zapraszam do mnie na mój Fanpageprofil na Instagramie. Warto znaleźć w sieci poczytnego bloga, o tematyce zbliżonej do naszej i go podpatrywać. Wtedy możemy się uczyć od lepszych od nas. Na Facebooku jest teraz mnóstwo grup wsparcia dla Blogerów – polecam poszperać.

 

A co zyskałaś dzięki blogowaniu?

Po pierwsze poznałam świetnych ludzi o pasjach zbliżonych do moich. Dzięki temu wybrałam się na konferencję Poznań Blog Conference. To było doskonałe doświadczenie – moc nowych wrażeń, ciekawe wykłady i warsztaty. Ale przede wszystkim możliwość poznania autorytetów w blogosferze. Tam można wiedzę czerpać garściami – wszystkim polecam.

 

Razem z innymi blogerkami kulinarnymi stworzyłaś e-booka. Jak się poznałaś z dziewczynami?

Olę z Za słodko-Za słono poznałam osobiście w Poznaniu na wyżej wspomnianej konferencji. Karolinę z Prosto od Mamy  znalazłam na jednej z grup na Facebooku – razem zrobiłyśmy nasz pierwszy wpis gościnny. Później na Link-Party często trafiałam na Edytę z Mój Kawałek Podłogi – zaproponowałam jej stworzenie wspólnego e-booka z przepisami. Edyta zaś zwerbowała” Karolinę z Nicpoń w kuchni i Gosię z Dobrego Zielska. Miałam to szczęście, że udało się osobiście spotkać z Karoliną i Edytą – to bardzo ułatwiło kwestie organizacyjne.

 

Co prawda, o e-booku mówiła już Karolina w swoim wpisie gościnnym, ale opowiedz proszę coś więcej o nim.

spis tresci ebook

E-book „Słodkie Święta” powstał z miłości do blogowania i słodkości. Każda z autorek preferuje inną kuchnie, dzięki temu powstało 12 zróżnicowanych przepisów. Mamy tu np. tradycyjny sernik, ale też jego wegański odpowiednik, są również ciasta bez pieczenia czy glutenu. Do tego propozycje dla dzieci oraz dietetyczne klimaty. To idealny przewodnik po świątecznych słodkościach. Zwłaszcza teraz, gdy powoli musimy planować wigilijne menu 🙂

 

Na zakończenie chciałam dodać, że e-book „Słodkie święta” (tutaj pobierzesz go bezpłatnie), to przede wszystkim efekt nawiązanych w sieci kontaktów. Bardzo się cieszę, że udało się stworzyć tak fajny i zgrany zespół.
Polecam wszystkim blogerom poszukanie bratnich dusz w sieci i zorganizowanie wspólnego projektu – dzięki temu będziecie się wzajemnie uczyć. Życzę Wam też udanych spokojnych świąt – pełnych ciepła, ulubionych przysmaków i cudownej atmosfery.

 

Dziękuję Ci Aniu za wywiad.

Anna LenaPozdrawiam
Anna Lena ze Zjem-Cie.pl

 

 

Zdjęcia za uprzejmością Anny Leny, Zjem Cię.

 

Uważasz ten artykuł za wartościowy? Podziel się nim z innymi! Dziękuję!