Jakie ubezpieczenie dla dziecka wybrać?

Troskliwi rodzice starają się zapewnić swojemu dziecku bezpieczeństwo oraz zapewnić najlepszą ochronę przed nieszczęśliwymi zdarzeniami. Oszczędzają też na lepszy start dla swojej pociechy w przyszłości. Niestety, czasami działania na własną rękę są niewystarczające, dlatego w tym momencie polisa dla dziecka może okazać się bardzo przydatna. Jak wybrać ubezpieczenie dla dziecka?

 

Na polskim rynku ubezpieczeniowym jest mnóstwo produktów dedykowanych rodzicom i ich dzieciom. Jak zatem znaleźć najlepsze rozwiązanie dopasowane do naszych potrzeb i możliwości finansowych? Towarzystwa ubezpieczeniowe oferują w tym zakresie kilka rozwiązań. Najważniejsze jednak, to wiedzieć kogo chcemy ubezpieczyć i w jakim zakresie. Czy polisa ma chronić wyłącznie na wypadek śmierci, zabezpieczyć również na inne zdarzenia np. poważne zachorowanie, pobyt w szpitalu czy też mieć funkcję oszczędnościową, która pozwoli zgromadzić kapitał na lepszy start w dorosłość dla naszego dziecka.

 

Jaki rodzaj ubezpieczenia wybrać?

 

1. Ubezpieczenie posagowe

 

Jest to rodzaj ubezpieczenia ochronno-oszczędnościowego, którego głównym zadaniem jest zgromadzenie kapitału na przyszłość dla dziecka a dodatkowo ochrona na wypadek śmierci Ubezpieczonego rodzica. Jeżeli w trakcie trwania polisy dojdzie do takiego zdarzenia, towarzystwo ubezpieczeniowe może przejąć na siebie opłacanie składek ubezpieczenia albo wypłacać dla dziecka rentę, aż do końca trwania umowy. Po ukończeniu przez dziecko określonego w umowie wieku (w przedziale od 18. do 25. roku życia),  otrzyma ono zgromadzone środki pieniężne, które będzie mogło przeznaczyć na dowolny cel, np. na wkład własny w zakup mieszkania, kupno samochodu, czy sfinansowanie zdobycia wyższego wykształcenia na dowolnej uczelni w Polsce, czy za granicą.

 

Ubezpieczenie posagowe można też rozszerzyć o umowy dodatkowe zabezpieczające zarówno dziecko jak i rodzica np. na wypadek pobytu w szpitalu, czy poważnego zachorowania. Warto też wiedzieć, że o przyszłość dziecka może zatroszczyć się dowolna osoba: dziadkowie, chrzestni czy przyjaciele rodziny, nie muszą to być wyłącznie rodzice.

 

2. NNW szkolne

 

Jest to ubezpieczenie zapewniające wypłatę świadczenia w razie nieszczęśliwego wypadku z udziałem dziecka. Często placówki oświatowe stają się pośrednikiem w zawieraniu takich umów i nieświadomych rodziców „zmuszają” do zakupu wyłącznie jedynego wybranego przez nie ubezpieczenia. Warto wiedzieć, że ubezpieczenie NNW nie jest obowiązkowe! Polisy proponowane przez szkoły, czy przedszkola są często bardzo tanie przez co gwarantowana wypłata również jest bardzo niska. Przykładowo za złamanie ręki dziecko może otrzymać ok 100 zł, a śmierć dziecka wyceniana jest na maksymalną sumę ubezpieczenia 15 tys. zł.

 

Warto na własną rękę sprawdzić oferty tego typu polis, ponieważ dobre polisy gwarantują też szeroki pakiet assistance. Oprócz wypłaty świadczenia  można liczyć na domową opiekę po hospitalizacji dziecka, wizyty pielęgniarki, czy pokrycie kosztów związanych z korepetycjami u nauczycieli, umożliwiającymi nadrobienie szkolnych zaległości.

 

3. OC w życiu prywatnym z gwarancją pokrycia szkód wyrządzonych przez dzieci

 

Jest to ubezpieczenie, które chroni ubezpieczonego i osoby pozostające we wspólnym gospodarstwie domowym (małżonek, partner życiowy, dzieci) na wypadek wyrządzenia szkody osobom trzecim.
Polisa gwarantuje pokrycie roszczeń osób poszkodowanych przez nasze dziecko, np. gdy jadąc na rowerze potrąci przechodnia lub uszkodzi stojący samochód. Jest też dobrym rozwiązaniem, gdy dziecko samodzielnie  jedzie na kolonie w wakacje lub ferie zimą. Wówczas nie jesteśmy w stanie go upilnować, a w momencie jakiegokolwiek zdarzenia polisa pozwoli na pokrycie kosztów wyrządzonej przez nasze dziecko szkody.

 

Podstawowa umowa OC w życiu prywatnym chroni tylko na wypadek zdarzeń na terytorium RP, jednak można ją rozszerzyć na zagranicę, ale z wyłączeniem USA i Kanady.
Bezpieczeństwo i przyszłość naszych dzieci jest w naszych rękach, dlatego warto zastanowić się nad wyborem ubezpieczenia gwarantującego pomoc finansową na wszelkie sytuacje życiowe.

 

zdjęcie: Freepik.com

 

Wpis gościnny sponsorowany – opublikowany we współpracy z 

 

 

 

Jestem Ania, nieidealna matka, kucharka samouk oraz roztargniona blogerka. Bloguję, bo kocham dzielić się swoimi przepisami i poradami kulinarnymi i rodzicielskimi. Bloguję, by odetchnąć od domowych obowiązków i rozwijać siebie. Bloguję, by pokazać innym, na czym to polega. Bloguję, bo to moja pasja. Cały czas się uczę i w kuchni, i w blogosferze. Mam nieskromne plany zajmować się blogowaniem całe lata i to zawodowo. Bez Ciebie, Czytelniku, mi się nie uda. Dziękuję więc, że ze mną jesteś. Miłego dnia!
Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!
  • Ewa

    Ostatnio dyskutowaliśmy ze znajomymi właśnie o takich ubezpieczeniach pod dzieci. Coś czuję, że wrócimy do tematu, tylko podeślę link dalej 😉 pozdrawiam!

  • mieszkamy w Szwajcarii i mamy tutaj bardzo rozbudowane oferty ubezpieczeń dla dzieci

  • Widziałem kiedyś raport Komisji Nadzoru Finansowego (lub Rzecznika Ubezpieczonych, nie pamiętam dokładnie). Wynikało z niego, że TYLKO 2 procent rodziców czyta warunki ubezpieczeń szkolnych NNW(!). Reszta płaci bez mrugania. Jeśli chodzi o ubezpieczenie OC (odpowiedzialności cywilnej) też trzeba dokładnie poczytać warunki. Bardzo często towarzystwa nie biorą odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez dzieci. Zawsze mówię: trzeba czytać Ogólne Warunki Ubezpieczenia. A jak czegoś nie rozumiemy, pytać. Na czerwono markerem i dokładnie pytać.

    • Niestety to prawda. A potem są problemy. Sama miałam problem, by skorzystać z ubezpieczenia kredytu w banku. Nie wczytałam się dokładnie, po pierwszym spaleniu przeczytałam, ale nie wszystko zrozumiałam, bo następnym razem też nic nie wskórałam…