Cześć!

 

Niezmiernie się cieszę, że znalazłaś mój blog. I jestem pewna, że nie będziesz chciała odejść, jak go poznasz. 🙂 Jeśli jesteś z Kęsami Codzienności od niedawna, ale i jeśli czytasz je od dłuższego czasu, pora poznać się bliżej. Przedstawię Ci swój świat inaczej niż dotąd. Pokażę Ci, co mi w duszy gra, a na blogu zapisane.

 

Gotowa? No to czytaj dalej!

 

Blog istnieje już jakiś czas, ale przez ostatnie lata i miesiące tak się zmieniał, że chyba nikt ze starych Czytelników nie powiązałby starej wersji z nową. Swoją drogą, ciekawa jestem, czy są tu starzy wyjadacze, którzy znali też Anioszka w kuchni lub Kolorową Krainę? Dopiero teraz jestem dumna ze swojego bloga i coraz chętniej się nim chwalę. Bo oddaję Ci wielką część z mojego świata, z mojego serca, po to, aby Cię inspirować, aby Ci pomagać i towarzyszyć na co dzień. Całą historię bloga możesz przeczytać tutaj.

 

O czym jest blog Kęsy Codzienności

 

O kuchni, macierzyństwie i blogowaniu. To główne tematy, choć znajdziesz też kilka mniejszych, jak moją twórczość literacką czy recenzje z testowania różnych produktów. Jestem matką dwóch wspaniałych córek, dziś, w październiku 2017, mają 3 lata i niecałe 7 miesięcy. Zajmuję się więc domem, gotuję, piekę, a przy tym bloguję, odrywając się choć na trochę od codzienności. Blog Kęsy Codzienności jest miejscem pełnym przeróżnych przepisów i inspiracji na domowe dania i wypieki, które osobiście wykonałam.

 

Kucharką być…

 

Jako matka-kucharka staram się gotować jak najbardziej naturalnie, ale przyznaję się bez bicia, że od czasu do czasu trochę zgrzeszę, szczególnie, gdy się spieszę lub kompletnie nie mam pomysłu na obiad. Czasem częściej. Takich przepisów z gotowcami jednak nie wrzucam już na bloga. Choć używam ostatnio nieco częściej serii produktów Knorr Naturalnie, bo są naprawdę naturalne i być może w końcu dodam jakiś z przepisów. W kuchni najczęściej eksperymentuję lub powtarzam to, czego jestem pewna, czasem testuję nowe przepisy. Ale zwykle mam problem, bo nie umiem nie dodać nic od siebie. Mąż się ze mnie zawsze śmieje, że nie byłabym sobą, gdybym nie wtrąciła swoich trzech groszy… Także wtedy, kiedy to on gotuje.
🙂

 

Życie matki…

 

Jako matka dzielę się z Tobą wieloma tematami, które nurtują każdą mamę, np. jak dbać o zęby mleczne dziecka lub jakie podawać mu mleko w pierwszych latach życia. Kiedyś dzieliłam się opisem rozwoju dziecka, jednak zrezygnowałam z tego. Uznałam, że to blog o mnie, moich doświadczeniach, moim macierzyństwie i blogowym rozwoju, a nie o moich dzieciach. Nie zamierzam promować się twarzami moich dzieci. Wpisy wciąż są na blogu, ale zastanawiam się, czy ich nie usunąć. Nie oznacza to jednak, że od teraz będę ukrywać twarze moich dzieci. O ile mi w pewnym momencie tego nie zakażą, parę zdjęć raz na jakiś czas pojawi się w social mediach. Jak każda mama lubię się chwalić, jak wspaniałe mam córeczki.

 

Pasja blogowanie

 

Jako matka-blogerka zaczynam się dzielić tym, co przetestowałam na swojej drodze blogowania, piszę o swoich spostrzeżeniach i doświadczeniach. Dopiero zaczynam ten dział, więc więcej jest w planach niż już na blogu. Pokazać Ci chcę, czym jest blogowanie, jak wygląda od strony tworzenia. Bo blogów o blogowaniu jest całe mnóstwo. Nie myślę, by ich prześcigać, czy pisać lepsze rady. Jeśli blogujesz, znajdziesz rady, z czego korzystać, a wkrótce także, gdzie się promować. Jeśli nie jesteś blogerką, ale często czytasz blogi, poznasz ten świat z drugiej strony. I być może się zainspirujesz. I dowiesz się dla mnie najważniejszego, jak być i mamą, i blogerką jednocześnie.

 

Cieszę się, że dotarłaś tu ze mną.

 

I mam prośbę: jeśli są tematy, które Cię interesują, a nie ma ich obecnie na blogu, napisz o tym w komentarzu. Postaram się dostosować do Twoich potrzeb w ramach moich możliwości czasowych. Żeby Tobie było tu jeszcze przyjemniej wracać. Jeśli masz zaś jakieś problemy techniczne związane z blogiem, również śmiało pisz tutaj.

 

Życzę Ci inspirującego czytania.

Miłego weekendu!

Ania 

 

P.S. Więcej informacji o mnie znajdziesz tutaj. Strona będzie uaktualniania od czasu do czasu, bo jak to w życiu, wiele się zmienia, szczególnie przy dzieciach.

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!