Mleko krowie czy modyfikowane – które lepsze dla dziecka?

Gdy urodzisz dziecko, najpewniej będziesz karmić piersią. To najlepsza decyzja dla Ciebie i Twojego dziecka. Jeśli z jakiegoś powodu zrezygnujesz, masz do dyspozycji całą gamę mlek modyfikowanych. Przyjdzie jednak czas, kiedy dziecko przestanie być niemowlakiem, a jego potrzeby żywieniowe będą się coraz bardziej zmieniać. Staniesz w końcu przed dylematem, mleko krowie czy modyfikowane – które lepsze dla MOJEGO dziecka? Czytaj dalej, bo dziś przybliżę Ci odpowiedź na podstawie własnych doświadczeń.

 

Zalety karmienia piersią

 

Na wstępie powiem Ci, że najlepszym mlekiem zawsze będzie mleko matki, którym warto karmić swoje dziecko jak najdłużej. Nie tylko do końca 1. roku życia. Mi i Zuzi udało się prawie rok. Jakoś dwa tygodnie przed pierwszymi urodzinami córka z dnia na dzień sama się odstawiła. Wcześniej coraz rzadziej ją karmiłam, w ostatnim miesiącu tylko raz dziennie, na dzień dobry. Ale jestem dumna, że mimo wielu problemów, nieprzyjemności i wyrzeczeń mogłam ją karmić piersią. Zyskała tym samym lepsze zdrowie, a obie miałyśmy dostatecznie dużo bliskości. Tego nikt nam nie odbierze. Emilkę będę karmić jeszcze kilka miesięcy albo dłużej. Na razie ani myślę o odstawianiu (ona też :)). Mam jeszcze też sporo czasu, by pomyśleć, czy mleko krowie czy modyfikowane będzie dla niej lepsze po 1. roku życia. Z całą pewnością nie dam się omamić firmom produkującym mleko modyfikowane. Dlaczego tak mówię? Bo bądźmy szczerzy, sprzedaż mm to bardzo zyskowny interes, stąd tak wiele różnych mlek. Nikt nie rekomenduje mleka krowiego małym dzieciom. Nikt też nie mówi prawdy o nim, żeby nie stracić klientów…

 

Rola mleka w diecie dziecka

 

Mleko dla noworodka to jedyny pokarm. Zawiera więc wszystko to, co organizm małego człowieka potrzebuje: wodę, białko, tłuszcze, witaminy i wiele innych bardzo ważnych składników, m. in. probiotyki budujące odporność dziecka. Dlatego przez pierwsze pół roku życia niemowlę nie potrzebuje niczego więcej. Potem jego organizm potrzebuje więcej składników, więcej witamin oraz mikro- i makroelementów, np. żelazo. Dostaje je wraz ze stałym pożywieniem. Stopniowe wprowadzanie żywności jest bardzo ważne. Ale mleko wciąż jest najważniejszym składnikiem diety malca.

 

Rozszerzanie diety niemowlaka

 

I osłoną dla brzuszka przed nowościami. Dlatego przez pierwsze dwa miesiące przy rozszerzaniu diety moim córkom, dawałam im popić mlekiem. Ja wprowadzałam pierwsze przeciery warzywne już po 4. m. ż. obu dziewczynom i nic złego żadnej się nie stało. Aczkolwiek u Zuzi nie była potrzebna żadna przerwa, wszystko wsuwała ze smakiem, bez brzuszkowych problemów. Emilka dostała zaparć, więc robiłam przerwy, zaś do owocowych puree przekonała się dopiero po 1-2 miesiącach. Każdy brzuszek jest inny.

 

Cieszę się, że mogę karmić piersią. Gdybym nie mogła, podawałabym teraz mleko modyfikowane, bo mleko krowie nie jest wskazane dla niemowląt. I wcale nie chodzi tu o ewentualne alergie czy nietolerancję laktozy. Mleko krowie ma nieco inny skład, podobno może obciążać mały organizm, szczególnie nerki. Choć prawdą jest, że kiedyś, gdy nie było mlek modyfikowanych, dzieci piły mleko prosto od krowy i zdrowo rosły, więc nie do końca wiem, czy poprzednie zdanie jest prawdziwe… A to dlatego, że nikt tego mleka dzieciom nie rekomenduje, a wskazuje na mleko modyfikowane. Bo niby zdrowsze. I owszem, ma więcej tego, co trzeba dziecku na danym etapie rozwoju. Ale te same składniki można dostarczyć poprzez dobrze zbilansowaną dietę. Najważniejsze, by w diecie malucha było mleko aż do skończenia przez nie 3. roku życia, ale i później powinno pozostać ważnym składnikiem codziennej diety. Jakie mleko podamy zależy już od nas, rodziców. Zanim zdecydujesz, poznaj kilka pojęć.

 

Czym jest mleko modyfikowane? 

 

Zanim zostałam mamą, nie wiedziałam. Wiedziałam tylko, że jest w proszku. Teraz już wiem, że to po prostu mleko krowie ze zmienionym składem, aby dostarczyć dziecku tego, co na danym etapie rozwoju najbardziej potrzebuje. Każdy producent mleka modyfikowanego tworzy je inaczej. Mi się nasuwa tu pytanie: czy naprawdę jedno mleko jest lepsze od drugiego? Różnią się smakiem i zawartością cukrów, co wpływa na to, czy dziecko polubi dane mleko czy też nie. Mają też nieznacznie zróżnicowaną zawartość witamin i minerałów. Podlegają ścisłym restrykcjom, więc firmy na zbyt wiele pozwolić sobie nie mogą, jeśli chodzi o skład. Ale przede wszystkim różnią się ceną i to bardzo. My kupowaliśmy Zuzi najtańsze lub jedno z tańszych, nie jestem pewna, markowe mleko (Bebiko) – nie, nie jest to wpis reklamujący tę markę, po prostu piszę prawdę. /Zdradzę Wam coś: po tym mleku, pierdzioszki czuć o wiele mocniej i mają specyficzny zapach. ;)/

 

Zuzia chętnie piła, odkąd mojego pokarmu przestawało wystarczać na więcej niż 1-2 porcje na dzień. Nie sprawdzaliśmy innych firm, bo najzwyczajniej w świecie nie było nas na to stać. Ale nie brałam też jakichś marek własnych, bo nie ufałam im. Niektóre mleka kosztują nawet 3 razy tyle co Bebiko (przynajmniej dwa lata temu, nie orientuję się w aktualnych cenach). Skład porównywalny, kaloryczność też zbliżona. Skoro dziecku produkt nie szkodzi, rośnie zdrowo i jak należy, to po co przepłacać.

 

Nie łudźmy się, najczęściej płacimy za markę. A po co przepłacać, jeśli nie widać różnicy? Oczywiście, każdy może tu mieć inne zdanie, które uszanuję. Jeśli masz możliwość kupić dziecko droższe mleko, służy mu, to dobrze. Ciesz się tym. Tak powinno być. Dobro dziecko ponad wszystko. Ciesz się też, jeśli stać Cię na mleko modyfikowane przez kolejne lata. Niestety wiele rodzin nie może sobie pozwolić na ten wydatek. Dlatego tak chętnie rodziny sięgają po tradycyjne mleko sklepowe. Jeśli jednak możesz karmić wciąż piersią, ciesz się jeszcze bardziej.

 

Mleko krowie UHT

 

Możemy je kupić w kartonie w każdym małym i dużym sklepie, w przeciwieństwie do modyfikowanego, z którego dostępnością już tak łatwo nie jest. Jest to mleko poddane wysokiej obróbce termicznej (Ultra High Temperature), podczas której zabijane jest ok 99% bakterii, ale też… sporo składników odżywczych. Jest więc uboższe i wiele osób mówi, że nie jest to nawet mleko, tylko produkt mlekopodobny. Trochę w tym racji. Smakuje mniej mlecznie (szczególnie te 0,5% tłuszczu) niż mleko świeże, a tym bardziej niż mleko dopiero co udojone. Piłam kiedyś takie mleko, chociaż już nie pamiętam smaku. Wiem za to, że było pyszne i naprawdę zdrowe (po przegotowaniu).

 

A czym jest mleko krowie świeże?

 

Cóż, bezpośrednio od krowy to ono nie jest. Takiego w żadnym sklepie nie dostaniemy. Ale jest najbardziej naturalne i najbardziej zbliżone smakiem do tego prosto od krowy. Również wartości odżywcze są w większości zachowane. Wszystko dlatego, że mleko świeże jest pasteryzowane w niższej temperaturze (74°C) i mikrofiltrowane (chyba nie z każdej firmy, nie jestem pewna), co również zabija większość zarazków. Stąd też małemu dziecko najlepiej podać właśnie mleko świeże. Nie w każdym sklepie jednak dostępne jest mleko świeże, o krótszym terminie przydatności do spożycia niż mleko UHT. Najczęściej jest ono w plastikowych przezroczystych butelkach, ale niektóre firmy mają butelki kartonowane i to mleko ma dłużą trwałość po otwarciu, bo nie ma na nie wpływu światło z zewnątrz. Mleko świeże od 13. miesiąca życia do dziś dostaje Zuzia i dalej jest okazem zdrowia, pełna energii i ciekawa świata, a do tego pije więcej mleka. Początkowo dawałam jej po 1 porcji mleka modyfikowanego i mleka krowiego, a gdy skończył się zapas modyfikowanego, przeszliśmy na krowie.

 

Jakie mleko dla rocznego dziecka – mleko krowie czy modyfikowane?

 

Jeszcze dwa lata temu w październiku tkwiłam w przekonaniu, że małemu dziecku nie powinno się podawać mleka krowiego. Szczególnie do pierwszego roku życia, ewentualnie w małych ilościach. I raczej się tego trzymałam. Używałam mleka jedynie do budyniu czy naleśników. Zuzia bardzo lubiła budyń waniliowy z dodatkiem dżemu owocowego i ten robiłam na mleku krowim, bo modyfikowanego już nie powinno się gotować, aby nie stracić jego wartości odżywczych.

 

Wszystko zmieniło się 9 listopada, gdy przypadkiem trafiłam na tę stronę o mleku junior.

 

U zdrowych dzieci >1. roku życia nie dowiedziono większej korzyści ze stosowania mleka modyfikowanego typu junior niż zachowania dobrze zbilansowanej, codziennej diety dziecka (po 1. roku życia można podawać normalne mleko krowie w odpowiedniej ilości).

 

Zrozumiałam, że roczne i starsze dziecko spokojnie może pić zwykłe krowie mleko. Może też pić mleko modyfikowane, ale nie jest to już takie konieczne. Przed skończonym pierwszym rokiem życia nie ma co przesadzać i warto poczekać. Oczywiście, o ile nie ma uczulenia na mleko i nie ma innych zdrowotnych przeciwwskazań, tylko wtedy można wprowadzać mleko krowie do diety dziecka. Pamiętajmy też o tym, że kilkadziesiąt lat temu nie było innego mleka jak mleko krowie czy kozie. Tyle, że wtedy mleko naprawdę było świeże…

 

 mleko krowie czy modyfikowane

 

Jak zmieniać mleko w diecie dziecka?

 

Moja Zuzia nie jest alergikiem, na szczęście, dostawała wysypki po niektórych produktach, ale szybko ustępowały i nie było innych objawów. Po przejrzeniu mnóstwa stron tematycznych, forów i blogów innych mam, doszłam do wniosku, że warto spróbować. Mąż miał w tym temacie jeszcze mniej wiedzy niż ja, więc wyjaśniłam mu wszystko, pokazałam powyższą stronę i różne opinie innych mam. Zgodził się ze mną, że damy Zuzi mleko świeże i zobaczymy, czy jej posmakuje i czy nic jej się nie będzie działo. 12 lub 13 listopada dostała pierwszy raz mleko krowie 3,2% i wypiła bez problemu.

 

Przez pierwszy tydzień dawaliśmy Zuzi jedną porcję mleka modyfikowanego Bebiko 3, na które wcześniej przez dwa tygodnie ją przestawialiśmy z Bebiko 2 oraz 1 porcję mleka krowiego. Przez ten pierwszy tydzień przegotowywałam mleko i studziłam, potem z tego zrezygnowałam. I nic złego się Zuzi nie stało. W końcu mleko sklepowe jest przeznaczone do bezpośredniego spożycia. Potem coraz rzadziej dostawała mleko modyfikowane, aż całkiem z niego zrezygnowałam. Zawsze wieczorem przez ponad rok jadła kaszkę mleczną Bobovita bezsmakową z butelki. Musiała być więc rzadsza i dodawaliśmy mleko modyfikowane. Gdy ostatnia paczka mleka się skończyła, zaczęliśmy dolewać mleko zwykłe. I dalej chętnie piła, bo to obowiązkowa kolacja, której sama się domagała po kąpieli. Stopniowo z niej rezygnowaliśmy, gdy byłam już w połowie drugiej ciąży, czyli po 2. urodzinach Zuzi.

 

Wspomnienia

 

Ten czas tak szybko mija… Wpis powstał dawno temu jeszcze na poprzednim blogu, teraz go zredagowałam. I przypomniałam sobie, jak to wtedy było. Już niemal zapomniałam, w końcu dziś Zuzia to bardzo samodzielna 3-latka. Pije mleko codziennie (kupujemy 2% z przyzwyczajenia i upodobań smakowych), bo lubi napić się mleka z rana i na dobranoc. Do tego jogurty. Nie je sera, więc mleko i jogurty są dla niej ważnym źródłem wapnia i białka. Dlatego, choć skończyła 3 lata, mleko wciąż jest obecne w jej menu. Jednak dobrze sobie odświeżyć pamięć, bo nie sposób przewidzieć, co czeka mnie z Emilką. Dziś cycek jest dla niej najważniejszy. Co będzie za jakiś czas, nie wiem. Trochę tęsknię za czasem, gdy piersi były tylko moje, ale z kolei nie ciągnie mnie to całe mycie, wyparzanie, przegotowywanie wody, odmierzanie itd… Przy aktualnym karmieniu kilka razy w nocy nie wiem, jak bym to zniosła. Dlatego podziwiam mamy, które karmią mlekiem modyfikowanym od pierwszych chwil. Wcale łatwo nie mają. Zasługują na szacunek tak samo, jak mamy karmiące. A jeśli jak ja, jesteś mamą trochę starszego dziecka, która daje swojemu dziecku mleko krowie, nie miej wyrzutów sumienia.

 

Nie wiem, które mleko jest lepsze dla Twojego dziecka. Ty lepiej znasz swoje dziecko, jego zdrowe i potrzeby.

Ja znam swoje. Wiem, że mleko krowie służy MOJEMU dziecku.

 

I obie jesteśmy szczęśliwe. A Ty?

 

Jestem Ania, nieidealna matka, kucharka samouk oraz roztargniona blogerka. Bloguję, bo kocham dzielić się swoimi przepisami i poradami kulinarnymi i rodzicielskimi. Bloguję, by odetchnąć od domowych obowiązków i rozwijać siebie. Bloguję, by pokazać innym, na czym to polega. Bloguję, bo to moja pasja. Cały czas się uczę i w kuchni, i w blogosferze. Mam nieskromne plany zajmować się blogowaniem całe lata i to zawodowo. Bez Ciebie, Czytelniku, mi się nie uda. Dziękuję więc, że ze mną jesteś. Miłego dnia!
Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!
  • dzisiaj trudno wyczuć co jest lepsze – ale mówi się, że mleko krowie jest dobre tylko dla cielaków – i chyba coś w tym jest

    • Najlepsze zawsze będzie mleko matki. Jednak ludzie od pokoleń pojazdów mlekl krowie i źle na tym nie wyszli. Nie popadajmy w skrajność.

      • Nie popadajmy. Tylko piszę to z własnego doświadczenia bo mój syn odkąd skończył rok nie pił mleka krowiego bo mu nie służyło. Zależy co komu odpowiada i na co kto jest uczulony.b

        • To właśnie zależy od organizmu. Każdy może zareagować inaczej. Ale jak nie spróbujemy, nie dowiemy się, czy posłuży czy nie. 😃

  • Powiem szczerze, że sama pije mleko bardzo rzadko. Dzieci nie mam więc ciężko mi się wypowiedzieć jak to u mnie wygląda.

    • Może ta wiedza przyda Ci się w przyszłości 😃

  • Mleko modyfikowane w sumie jest „mniej mlekiem” niż mleko UHT. Jest przetworzone i w proszku.Chciałabym też zwrócić uwagę na to, że mieszanki mleczne nie bardzo różnią się między sobą. Ich skład określany jest konkretnymi normami, a ceny bardzo się różnią i ogólnie są niemałe.

    • Dokładnie tak. Wczytywałam się w skład i nie widziałam większych różnic, jedynie w kaloryczności, ilości cukrów i tego, na którym miejscu w składzie coś tam występuje. A reklamy wmawiają nam, co to za cuda każdy inne dodaje… Mówoa n też, że krowiego dziecko nie powinno pić. Mają w tym interes, prawda?

      • Dokładnie, natomiast różnica między jakimkolwiek mlekiem modyfiowanym, a mlekiem matki jest kolosalna. MM zapewnia jedynie składniki odżywcze. Mleko matki wspomaga odporność na każdym poziomie, wspomaga i współtworzy florę bakteryjną dziecka, a nawet.. samo się trawi, bo zawiera enzymy trawienne i dlatego jest łatwostrawne i łatwo przyswajalne.

        • Zawiera enzymy trawienne? Tego to nie wiedziałam. 😃 Natura sprytnie to wymyśliła, uzbrajając ssaki w mleko, co nie? 😎

  • Nie mam zielonego pojęcia i nie musze mieć – dzieci nie posiadam. A odnośnie mleka pamiętam jeszcze smak takiego prosto od krowy świeżo przecedzonego 🙂

  • Jak dla mnie to żaden dylemat. Około roku podawałam córce mleko krowie ale tylko w postaci jogurtów naturalnych lub w potrawach i deserach. Do bezpośredniego spożycia jednak tylko mleko modyfikowane. Z resztą nadal je pije a ma już prawie 4 lata.

    • Każdy ma wybór. Jogurty i inne produkty z mleka są ważne w diecie i mogą zastąpić picie mleka.

  • Mój starszak pił mm do 2 urodzin, potem mleko krowie. Od pewnego czasu myślę o przejściu na roślinne ale syn nie jest zbyt chętny. Teraz właściwie pije mleko bardzo sporadycznie, częściej raczy się jogurtem

    • Nie mam doświadczenia zroslinnymi, dla mnie to już nie mleko, aczkolwiek nie piłam i nie wiem. Niech synek je jogurty, są nawet zdrowsze od szklanki mleka, bo mają więcej wapnia. U nas są dni, że mlekacorka nie tknie, za to np. 3 jogurty wsunie w ciągu całego dnia. 😃

  • Moje dzieci piły mm od 9 miesiąca do około dwóch lat. Potem już normalnie dostawali mleko krowie. Teraz jedzą wszystkie przetwory mleczne.

  • Producenci mm wmawiają rodzicom, że po roku potrzeba wciąż mm. Ja synom sporadycznie podaję krowie, w większości wypadków piją owsiane

    • Dokładnie tak. Nikt nie mówi, że mleko krowie można dać, bo się im to nie opłaca. Zanim przeczytałam wspomnianą stronę, też myślałam, przez reklamy, ulotki itp, że mleko krowie to zło wcielone dla takiego dziecka. A jednak nie i warto o tym mówić. Choć nie wszystkim krowie może służyć. Ja nie znam roślinnych, ale jak ktoś lubi, niech pije na zdrowie! 🙂

  • Dzieci wprawdzie nie mam ale w moim przypadku (uczulenie na laktozę) problem sam się rozwiązał 😉 Wpis na pewno podrzucę przyjaciółce która ma teraz podobny dylemat 🙂

    • Będzie mi miło za udostępnienie przyjaciółce i mam nadzieję, że będzie jej łatwiej dokonać wyboru. Co do uczulenia na laktozę, dziś nawet mleko moze być bez laktozy 😉 ciekawa jednak jestem, jak oni to robią i jak smakuje…

  • Hanna Pietrzak-Trzcińska

    Jak to zwykle bywa, teorie zmieniają się raz za razem, i nawet jak człowiek chce jak najlepiej dla dziecka, to nigdy nie może być pewien, że robi dobrze….

    • Właśnie, ja mam córki z różnicą wieku 2 lata i 5 miesięcy. Niby niewiele, a sporo w zakresie żywienia niemowląt się zmieniło. Uświadomiła mnie w tym ostatnio ich pediatra. Ja tam i tak trochę inaczej podchodzę do diety młodszej, bo mam już doświadczenie. A ono jest cenniejsze niż książki 🙂

  • Katarzyna Berska

    Moja trójka dzieciaków od dawna pije mleko krowie. Rzeczywiście, opinie są różne, ale w naszym przypadku wszystko jest jak najbardziej w porządku 🙂

  • Ja nie mogłam karmić swojej córki piersią ponieważ okazało się,że nie toleruje mojego mleka i musiałam się przerzucić na mleko modefikowane, które natomiast moje dziecko piło do drugiego roku życia po czym bez problemu zaczęło pić mleko krowie.

    Pozdrawiam