Herbata dla dziecka – jaka jest odpowiednia?

jaka herbata jest odpowiednia dla dziecka

Najlepsza do gaszenia pragnienia zarówno u dzieci, jak i u dorosłych jest woda. Jednak w czasie upałów obok wody świetna będzie też schłodzona herbata dla dziecka (dla rodziców też). A jest ich takie mnóstwo, że można zwariować. Osobiście uwielbiam czarną, czasem napiję się owocowej, częściej melisę lub miętę. Rzadko sięgam po inne herbaty. Dla Zuzi parzę herbatki owocowe, ale woli napić się mojej czarnej… Nie jest to wskazane, gdy mam mocną herbatę, ale czy zawsze takie dziecko nie może pić czarnej herbaty? I która herbata dla dziecka będzie najbardziej odpowiednia?

 

Parę słów o herbacie

 

Chociaż na początku było ich kilka, to nazwą herbata zaczęto określać inne napary, np. z rumianku czy z suszu owocowego. Herbata właściwa to napar z listków lub pączków herbacianych. Od tego, czy listki zostały sfermentowane czy nie, zależy jej smak, kolor i właściwości oraz nazwa. Stąd też wyróżniamy m.in.:

  • herbatę czarną – ze sfermentowanych listków herbacianych, które najpierw więdną, a sfermentowane się suszy,
  • herbatę zieloną – ze suszonych listków nie poddanych fermentacji,
  • herbatę białą – z młodych pączków herbacianych, które więdną i są suszone,
  • herbatę żółtą – powstaje podobnie jak biała, ale pączki schną dłużej, więc różni się od białej smakiem i zapachem,
  • herbatę pu-erh, czyli czerwona – poddawana jest dodatkowym procesom fermentacji i leżakowania, ma intensywny aromat i charakterystyczny czerwony kolor po zaparzeniu, do tego ma najdłuższy termin ważności.
źródło: Wikipedia

 

Najdroższą herbatą jest herbata biała, a do najzdrowszych zalicza się zielona i czerwona. Nie każdy może pić wszystkie rodzaje herbat. Kobiety w ciąży nie powinny pić mocnej herbaty czarnej za często tak samo jak kawy, podobnie z zieloną. Ja tam nie wyobrażam sobie życia bez herbaty do śniadania, bo nie pijam kawy, herbata to niejako moja poranna kawa. Nie wiem, jak z innymi rodzajami. Nigdy ich nawet nie próbowałam, ale chętnie poznam smak szczególnie czerwonej.

 

Herbata owocowa

 

Herbatki owocowe są dziś równie popularne co herbaty z krzewów herbacianych. I dostępne w takiej ilości wariantów, że nie sposób wszystkich wymienić. Malinowa, owocowa, dzika róża, ale także pomarańczowa czy z imbirem. W większości herbat dostępnych w sklepach królują mieszanki, które na pierwszym miejscu w składzie wcale nie mają owoców, których smak mają w nazwie. Herbaty owocowe bazują bowiem na kwiatach hibiskusa lub dzikiej róży. Nie są to złe składniki. Jednak chcielibyśmy raczej pić herbatę malinową, tymczasem najczęściej pijemy o smaku malinowym. Do tego z aromatem i kwasem cytrynowym, czyli regulatorem kwasowości.

 

Jaka owocowa herbata dla dziecka?

 

Herbaty z suszem owocowym są drogie i wcale nie tak łatwo je dostać. Gdy chciałam kupić pierwszą herbatę owocową dla Zuzi, ale taką porządną, szukałam w sklepach dookoła domu, najbliżej. Nie zaglądałam w internet, no bo czy opłaca się kupić jedno opakowanie i dokładać za przesyłkę? Nie za bardzo. I niestety nic sensownego nie znalazłam. Kiedyś kupowałam więc zwykłe herbaty owocowe, jakie widzicie na zdjęciu powyżej. Ktoś może mi zarzucić, że nie dbam o córkę. Broń Boże! To, co piliśmy nikomu nie szkodziło. Jednak kilka miesięcy temu w Lidlu pojawiły się nowe herbaty owocowe w bardzo dobrych cenach, które w składzie mają nawet do 50% suszu owocowego. Taka herbata inaczej smakuje, wierzcie mi. Od tamtej pory zwykle nie kupuję innych herbat owocowych.

herbata owocowa dla dziecka

Woda w diecie jest najważniejszym napojem

 

Co ważne, herbata nie jest napojem pierwszej potrzeby, tylko woda. Od początku nauczyłam Zuzię pić wodę niegazowaną zamiast soczków i herbatek, co rodzice często praktykują, szkodząc zdrowiu dziecka, przede wszystkim zębom. Woda jest najlepsza. Herbatka i soczek po raz dziennie zupełnie wystarczą, uwierzcie. Da się nauczyć dziecko picia zwykłej wody, ale trzeba zacząć to już w pierwszych miesiącach życia dziecka i nie pozwalać popijać słodkich napojów w ciągu dnia. Niektórzy dziwili się nam, że Zuzia pije wodę nie słodzoną. Cóż, skoro od początku dawali z cukrem czy glukozą, nie ma się co dziwić, że zwykła woda potem nie smakowała dziecku.
 

 

Czy małe dziecko może pić herbatę czarną?

 

Tak i nie. Zależy od czasu parzenia. Herbata parzona krócej niż 3 minuty zawiera dużo pobudzającej teiny (odpowiednik kofeiny w kawie), natomiast parzona dłużej – już nie. Teina się neutralizuje i herbata staje się wręcz uspokajającym naparem. Ale bardziej gorzkim. Taką można w niewielkiej ilości podać dziecku po 1. roku życia, chociaż po co tak wcześnie uczyć pić taką herbatę. Jeśli już podamy to najlepiej dodatkowo rozcieńczoną. U nas nie ma opcji zrobienia czarnej herbaty dla Zuzi. Niemniej piła ją już nieraz, bo uwielbia pić to, co rodzice. W szczególności w okresie jesienno-zimowym z cytryną i miodem. Zawsze trochę nam wypijała i tak zostało. Może nie jest to najlepsze rozwiązanie, jednak kilka łyków do śniadania nie zaszkodzi. Niemniej zawsze dostaje swoją owocową i naciskamy, by to swoją piła, nie naszą. Inne rodzaje herbat (nie ziołowe czy owocowe) nie są polecane dzieciom ze względu na różne właściwości, głównie pobudzające.

 

Herbata dla dziecka – słodzona czy bez cukru?

 

Kiedyś Zuzia bez problemu piła herbatę niesłodzoną, ale zimą nauczyła się pić z miodem i niesłodzona już jej nie smakuje za bardzo niestety. Na szczęście często kupuję miód, a wolę nim posłodzić niż zwykłym cukrem. Kiedyś uwielbiała herbatki owocowe bez cukru, mimo ich kwaskowatości, obecnie bywa różnie. Staram się jednak robić jej wciąż od czasu do czasu niesłodzoną herbatę, dla zdrowia. Nigdy nie podawałam jej też gotowych sproszkowanych herbatek słodzonych, które można zrobić nawet na zimno. Jak dla mnie to sam cukier, a nie herbata. I to wcale nie jest tanie. Ja sama czarną herbatę słodzę ledwie pół łyżeczki, innych wcale i dobrze mi z tym. Im wcześniej nauczymy dziecko pić niesłodzone napoje, tym lepiej dla niego, zyska zdrowe nawyki żywieniowe, a my komfort i satysfakcję, że zadbaliśmy o naszą pociechę.

 

To jaką herbatę dać dziecku?

 

Podsumowując, nie dawaj niemowlakowi herbatek, szczególnie tych słodzonych, naucz pić wodę bez cukru celem ugaszenia pragnienia. Herbatki owocowe dawaj okazjonalnie, również niesłodzone, aby dbać o ząbki maluszka i zdrowe nawyki żywieniowe. Jeśli chcesz dać maluchowi czarną herbatę, to rozcieńczoną długo parzoną, aby nie pobudzała i to też w niewielkich ilościach oraz dopiero po 1. roku życia lub później. Herbata dla dziecka to dobra odmiana i dobry nawyk, o ile jest to dobry składem i nieprzesłodzony napój. I pamiętaj, by sprawdzać skład herbaty na opakowaniu, a także ewentualne reakcje alergiczne, którą mogą, ale nie muszą wystąpić. I nie przesadzaj w zdrowej diecie. Rozsądek przede wszystkim.

 

zdjęcie główne: Zaprojektowane przez Freepik

Jestem Ania, mocno nieidealna matka, kucharka amatorka i samouk oraz roztargniona blogerka. Bloguję, bo kocham dzielić się swoimi przepisami i poradami. Bloguję, bo to moja pasja. Bloguję, by odetchnąć od domowych obowiązków i rozwijać siebie. Cały czas się uczę i w kuchni, i w blogosferze. Mam nieskromne plany zajmować się blogowaniem całe lata i to zawodowo. Bez Ciebie, Czytelniku. mi się nie uda. Dziękuję więc, że ze mną jesteś. Miłego dnia!
Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!
  • Moje dzieci piją głównie wodę, herbatę do śniadania. Ta z lidla truskawkowa pachnie już obłędnie. Też ją lubimy

    • Dokładnie. Ja Zuzi również daję do picia zwykłą wodę, sok 1-2 razy dziennie i herbatkę do śniadania. Gdy rano robimy herbatę, to Zuzia aż natrętnie przybiega i sama chce torebki do kubków wrzucić i sobie, i nam. I oczywiście wybiera, na jaką ma dziś ochotę. Mamy chyba wszystkie smaki z tej serii, o której pisałam. 🙂 Do kolacji zwykle pije mleko.

  • My naszej córeczce do picia podajemy też głównie wodę. Ma dwa i pół roku i wierzę, że kawek, herbatek i słodkich soczków to się jeszcze w życiu zdąży napić.

    • Dokładnie tak. Takie podejście jest najlepsze. Przeraża mnie, jak widzę maluszki w wózkach, którym podaje się soczki lub herbatki zamiast zwykłej wody. A potem dziwią się rodzice, że kilkulatek mówi, że nie lubi wody.
      Dziękuję za odwiedziny. 🙂 Pozdrawiam!