Gdy dziecko nie ma mamy ani taty… SOS Wioski Dziecięce

Nigdy nie zastanawiałam się, jak by to było, gdybym z jakichś powodów miała wychowywać się bez biologicznych rodziców, w domu dziecka lub w innej placówce opiekuńczej. Może nie miałam idealnego dzieciństwa, ale miałam dom. Dla dziecka to najważniejsze i bez tego trudno mu dorastać. Tym bardziej nie chciałabym tego dla swoich córeczek. Rodzice są ich ostoją, ich bramą do świata. Jak sobie myślę, że moja Zuzia i Emilka miałyby dorastać beze mnie i bez taty, ściska mi się serce. Nie chciałabym dla nich tego… Co jednak, gdy dziecko nie ma mamy ani taty z przeróżnych powodów? Gdzie trafia? Co się z nim dzieje?

 

Dom dziecka i nadzieja na adopcję

 

Bywa różnie. Jedne dzieci trafiają do domu dziecka i spędzają tam całe lata, czekając na adopcję. Jedne doczekają się nowej rodziny już jako niemowlaki, drudzy w wieku przedszkolnym, inni nigdy. Niestety, im starsze dziecko, tym mniejsze ma szansę na znalezienie nowej rodziny. Rodziny, która pokocha je jak rodzona matka i ojciec. Reszta dzieci zostaje w domu dziecka do osiągnięcia pełnoletności i musi sobie radzić sama w życiu. Żadna placówka nie da dzieciom tego, co da rodzina zastępcza. Rodzina to rodzina. Mniej ludzi, a więcej miłości, więcej radości i bezpieczeństwa. Tak myślę jako matka.

 

Adopcja szansą na dorastanie w rodzinie

 

Niektóre dzieci mają szansę na nowe życie dzięki rodzinie zastępczej. Dom dziecka nie jest taki zły, dzieci wyszły na ludzi i dobrze sobie radzą w życiu. Nie są w żadnym stopniu gorsze od tych wychowanych w prawdziwym domu. Trzeba o tym pamiętać. Jednak dziecko potrzebuje czegoś więcej: miłości, bliskości, poczucia bezpieczeństwa, miejsca na zrównoważony rozwój, a to daje właśnie rodzina, także zastępcza, o ile jest tworzona przez osoby odpowiedzialne. SOS Wioski Dziecięce są takim miejscem, w którym porzucone dzieci znów mają dom i doświadczają miłości.

 

Rodzina zastępcza może być równie dobra, co biologiczna

 

Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce pomaga dzieciom osieroconym, opuszczonym lub zagrożonym utratą opieki przez biologicznych rodziców. Dzieci, które trafiają do Wioski, dostają nowy dom i zyskują nową rodzinę (rodzinę zastępczą). Dba się o nich tak, jak dbałaby prawdziwa mama i tata. Dostają niepowtarzalną szansę na zwyczajne dzieciństwo. W Polsce działają 4 Wioski SOS, osiedla z domami, w których dzieci mają szansę żyć normalnie, rodzinnie. Domy są tworzone przez Rodziców SOS (nie tylko małżeństwa, także osoby samotne) i nawet 8 dzieci, które nie mają swojego domu. Tutaj jest jak w innych domach, tylko nieco tłoczniej, bo mało kto decyduje się dziś na taką ilość dzieci. Często do wioski trafiają rodzeństwa, mając szansę na normalne dorastanie i pogłębianie swojej rodzinnej więzi. Bez względu na to, dlaczego dzieci te nie mają możliwości wychowywania się z biologicznymi rodzicami, tutaj niczego nie tracą. Podobnie jak w innych dobrze działających rodzinach zastępczych dzieci zyskują tu wielką szansę na szczęśliwe dzieciństwo i życie.

 

 

Wpis powstał we współpracy z:

zdjęcie: freeimages.com

Jestem Ania, mocno nieidealna matka, kucharka amatorka i samouk oraz roztargniona blogerka.

Bloguję, bo kocham dzielić się swoimi przepisami i poradami.
Bloguję, bo to moja pasja.
Bloguję, by odetchnąć od domowych obowiązków i rozwijać siebie.
Bloguję, by pokazać innym, na czym to polega.

Cały czas się uczę i w kuchni, i w blogosferze. Mam nieskromne plany zajmować się blogowaniem całe lata i to zawodowo.
Bez Ciebie, Czytelniku, mi się nie uda. Dziękuję więc, że ze mną jesteś.
Miłego dnia!

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!