Sylwestrowe krakersy serowe z makiem + propozycje przekąsek

 

Chociaż do końca roku zostało raptem kilkanaście godzin, na pewno zdążysz przygotować coś pysznego i smacznego na ostatnią chwilę. Na pomysł krakersów wpadłam dwa dni temu, gdy Czytelniczka napisała, że czeka na przepisy sylwestrowe. Wcześniej nie miałam żadnych planów. I tak powstały pyszne krakersy serowe z makiem na bazie innego przepisu podanego niżej. Nie do końca wiem, co jeszcze przygotuję na wieczór, tym bardziej, że żadnej imprezy nie robię z uwagi na Zuzię i siebie, ale posiedzieć przy czymś smacznym to chętnie. Bardziej wymagającymi przepisami podzielę się więc innym razem. Dziś proponuję wrócić do kilku starych przepisów, które chociaż nie były tworzone pod sylwestrową ucztę, śmiało można dziś zaserwować.

 

Oto kilka moich propozycji na słone przekąski i dania:

 

  1. Słone paluszki z cebulką i na ostro – przepis, na którym wzorowałam się, robiąc krakersy
  2. Kuleczki ziemniaczane
  3. Chlebek naan – prosty i łatwy, świetny do sosów, dipów czy gulaszy
  4. Bagietki z domowym masłem czosnkowym – wystarczy zrobić masło z taką ilością czosnku i przypraw, jaką lubisz, ponacinać dość gęsto bagietkę, nałożyć solidną ilość masła w nacięcia i zapiec do zrumienienia – już testowaliśmy ten przepis – o ile da się dużo masła czosnkowego, są o niebo lepsze niż ze sklepu.
  5. Kanapki lub naleśniki z pastą szpinakowo-jajeczną
  6. Szybka i łatwa sałatka makaronowa z ciecierzycą gotowaną, którą możesz zastąpić ciecierzycą z puszki.

Jeśli masz ochotę na słodkiego Sylwestra, sprawdź te przepisy:

 

  1. Biszkopty w czekoladzie z orzechami laskowymi
  2. Mleczne przekładańce na waflach z czekoladą
  3. Praliny czekoladowe
  4. Mini omlety biszkoptowe z dowolnym przybraniem
Niektóre przepisy są już stare i dawno wołają o aktualizację zdjęć, ale jeszcze mi się to nie udało, także wybaczcie mi. Wszystkie jednak przetestowane przeze mnie i moją rodzinę. 🙂 Możesz też zajrzeć na stronę mojego konkursu Wypieczone Święta Boże Narodzenie na durszlaku i poszukać inspiracji na słodkie wypieki na tę wyjątkową noc.

 

Składniki na krakersy serowe z makiem (ok 95 małych):

 

  • 250 g mąki pszennej
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 jajko
  • 1 łyżka kwaśnej śmietany
  • 3 łyżki miękkiego masła lub majonezu
  • 65-70 g startego sera żółtego
  • szczypta soli
  • 3 łyżki maku suchego niemielonego
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2/3 – 1 łyżeczka soli
  • sól morska gruboziarnista do posypania (można pominąć)

 

Przygotowanie:

 

  1. Śmietanę wymieszaj porządnie w misce z majonezem lub masłem i z jajkiem. Wsyp mąkę, sól, cukier, mak oraz ser żółty i proszek do pieczenia. Zagnieć ciasto do całkowitego połączenia składników. Najlepiej ręcznie. Podziel ciasto na pół i uformuj kule, lekko spłaszcz. Zawiń każdą w folię spożywczą i włóż do lodówki na jakieś 30 minut.
  2. Schłodzoną część ciasta ciasto cienko rozwałkuj – tak 2-3 mm grubości. Najlepiej wałkować na papierze do pieczenia, nie potrzeba wtedy podsypywać mąką. Pamiętaj, że jeszcze podrośnie przy pieczeniu. Nożem lub radełkiem wytnij prostokątne krakersy (lub foremką do ciastek markizy) i układaj je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Zachowaj ok 2-3 cm odstępy.
  3. Tak samo przygotuj drugą część ciasta. Ułożone na blaszce posyp niewielką ilości soli gruboziarnistej.
  4. Piecz do zrumienienia w 170-180°C przez 8-12 minut. Moje krakersy były bardzo małe i nie do końca tej samej wielkości (ale w tym ich urok), część zrobiłam w formie ciasteczek jak na markizy, więc piekły się raptem 8-9 minut w 170°C. W wyższej temperaturze szybko się przypalały. Czas pieczenia dostosuj do swojego piekarnika i wielkości krakersów. Te wielkości sklepowych będą potrzebować dobrych 2-3 minut więcej niż moje.
  5. Przestudź na kratce lub na blacie. Przechowuj w szczelnie zamkniętym pojemniku lub puszce. Chociaż długiego żywota im nie wróżę. 😉
jak zrobić domowe krakersy

Szampańskiego Sylwestra i Szczęśliwego Nowego Roku!

Jestem Ania, nieidealna matka, kucharka samouk oraz roztargniona blogerka. Bloguję, bo kocham dzielić się swoimi przepisami i poradami kulinarnymi i rodzicielskimi. Bloguję, by odetchnąć od domowych obowiązków i rozwijać siebie. Bloguję, by pokazać innym, na czym to polega. Bloguję, bo to moja pasja. Cały czas się uczę i w kuchni, i w blogosferze. Mam nieskromne plany zajmować się blogowaniem całe lata i to zawodowo. Bez Ciebie, Czytelniku, mi się nie uda. Dziękuję więc, że ze mną jesteś. Miłego dnia!
Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!