Smaczny projekt – testujemy Zott Natur

Od jakiegoś roku lub więcej jestem zapisana w trnd Polska, jednej ze społeczności marketingowej, której uczestnicy mogą testować za darmo bardzo różne produkty dobrze znanych marek. Na początku roku brałam udział w pierwszym projekcie: Monte z dodatkami. Pisałam o nim na starym blogu. Przypomnę Wam ten wpis za niedługo. Obecnie testuję z rodziną Zott Natur, a raczej skończyliśmy testować, bo nic nie zostało już w lodówce. Zostało dobre wspomnienie i jestem pewna, że wrócimy do tych deserków.

 

Na czym polegał projekt Zott Natur? 

 

Zacznę od tego, że projekt nazywa się Zott Primo i na zdjęciach widnieją jogurty z taką nazwą. W sklepach jednak pod nazwą Zott Primo znajdziesz zwykły jogurt naturalny. Zaś jogurt naturalny z dodatkami w oddzielnej komorze to Zott Natur. Nie wiem, skąd ta rozbieżność, ale bez względu na nazwę projektu, chodzi w niej o to, by poznać produkt, zasmakować go w różnych wersjach i ocenić.

 

Zestaw Ambasadora trnd

 

Zakwalifikowani uczestnicy kupują sporą ilość jogurtów we wszystkich 8 wariantach smakowych, dla siebie i bliskich, a za zakup dostajemy zwrot pieniążków. Potem jemy i dzielimy się opinią w panelu trnd. To najprzyjemniejsza część. Gdybym nie lubiła danego typu produktu, nie zgłaszałabym się do akcji, ale lubię i chętnie zasmakowałam w niej. Jogurty w tym projekcie bardzo przypadły mi do gustu, zdecydowanie bardziej niż Monte z dodatkami, bo są to zdrowsze produkty. Teraz, gdy spróbowałam prawie wszystkie smaki, mogę się o nich wypowiedzieć. Prawie wszystkie, bo chociaż kupiłam każdy smak, to nie każdy dane mi było spróbować. Najwięcej zjadła Zuzia. I dobrze. 🙂

 

Jogurty Zott Natur – skład i warianty produktów

 

Mam porównanie do innych jogurtów z dodatkami, nie tylko Monte i wiem, że żadne nie są tak dobre. Podstawą Zott Natur jest jogurt naturalny, a on sam w sobie jest zdrowy i zalecany w diecie każdego, i dziecka, i dorosłego. Skład ma więc najprostszy z możliwych, zero cukru dodanego, jedynie ten pochodzący z mleka. Zawiera białka mleka, czyli jest lekko zagęszczony. Mi to nie przeszkadza. Kupuję często jogurty naturalne, różnych firm, i wiem, że jedne mają tylko białka mleka, drugie mleko w proszku, inne oba składniki. Są i takie, co mają i inne dodatki, niestety. Dlatego i tutaj warto patrzeć na skład.

 

Musli tropicalne – skład

 

Słoneczna truskawka – skład

 

Zott Natur jest reklamowany przez producenta jako jedyny na rynku polskim jogurt naturalny z dodatkami. To prawda, przynajmniej nie spotkałam się nigdy dotąd z jogurtem tego typu. Każdy zna Fantasię lub coś podobnego, ale są to jogurty słodzone, z różnym składem. Smaczne, i owszem. Ale w połączeniu z również słodkimi dodatkami, są to desery zbyt słodkie. Nawet, jeśli nie każdy to wyczuwa, to zawartość cukru jest w nich wysoka. W całym Zott Natur, jogurt plus dodatek, cukru jest poniżej 10%, w niektórych jest to nawet 5-6%. Słodzone są bowiem tylko dodatki. I słodkość całości zależy właśnie od rodzaju dodatku i jego poziomu słodkości. Skład dodatków jest dobry, ale nieidealny. Nie zawierają syropu glukozowo-fruktozowego, gumy guar, a przynajmniej w żadnym nie zauważyłam, nie ma też innych złych czy wątpliwej reputacji dodatków. Pokręcić nosem można przy składnikach typu skrobia modyfikowana lub mączka chleba świętojańskiego jako zagęszczacz oraz na barwnik karminy. Właśnie sprawdziłam i okazuje się, że jest to inna nazwa koszenili, która jest otrzymywana z owadów. Ten składnik jest jednak dość popularny w wielu jogurtach smakowych, bez względu na markę. Osobiście wolałabym sztuczny barwnik niż to. Barwnik ten znajdziecie w wersji z truskawkami. Nie znalazłam innego zła w tych jogurtach, więc mogę przymknąć oko, szczególnie, że ilość barwnika jest bardzo niewielka.

 

zott natur wszystkie smaki

 

Warianty Zott Natur:

  1. Musli czekolada i banan
  2. Musli tropicalne
  3. Musli orzechowe
  4. Chrupiące miodowe musli
  5. Soczysta wiśnia
  6. Słodka jagoda
  7. Rajska brzoskwinia
  8. Słoneczna truskawka
Czyli 4 z musli i 4 z owocami. Osobiście najbardziej polubiłam te z owocami, bo z musli jogurt był dla mnie za suchy i za mało słodki. Oczywiście to kwestia gustu. Nie pamiętam składu Słodkiej jagody, ale wydaje mi się, że była ze wszystkich najsłodsza. I to był jej minus, ale poza tym też smaczna. Mój ideał to byłby jogurt z dwoma dodatkami: owocowym sosem i musli. Takie połączenie smakowało mi najbardziej ze wszystkich. Sprawdziłam go, gdy dzieliłyśmy się z Zuzią dwoma ostatnimi jogurtami i wymieniłyśmy połową dodatków, truskawka i tropicalne musli. Mniam!

 

Moja opinia o jogurtach Zott Natur

 

Patrząc na skład produktów, mogę je polecić i to raczej z czystym sumieniem. Zdrowa wersja jogurtów smakowych. Oczywiście nie są idealne, lepsze będzie jedynie kupienie najlepszego pod względem składu zwykłego jogurtu, ulubionych sezonowych owoców, dorzucenie do nich płatek owsianych lub dobrych w składzie musli. Ale wyjdzie drożej i więcej roboty. nie zawsze się będzie chciało, ale można i warto. Sama nieraz tak robiłam, szczególnie wiosną i latem, gdy można dorzucić świeże truskawki, maliny lub borówki. Pycha… 🙂
Nie każdy lubi zwykły jogurt naturalny, dzieci tym bardziej. Zuzię już dawno nauczyłam jeść jogurty naturalne, nie ma z tym u nas problemu. Jednak równie chętnie je słodkie deserki, jak i jogurt naturalny z jakimś słodkim dodatkiem, owocami lub płatkami owsianymi i rodzynkami. Zott Natur jest dobre dla tych, którzy nie lubią czystego jogurtu naturalnego, ale nie chce im się kombinować, co do niego dodać, by było i smacznie, i zdrowo – lub nie mają po prostu czasu. Mają gotową do zjedzenia ulubioną wersję, którą można zabrać ze sobą wszędzie.

 

Cena i dostępność jogurtów

 

Przyczepić się mogę do dwóch kwestii: ceny i dostępności. Jogurt Zott Natur jest według mnie troszkę za drogi, mając porównanie do zwykłych jogurtów, jak i do jogurtów smakowych z dodatkami. Sugerowana cena detaliczna to 1,69 zł, w promocji można kupić nawet za 1,29 zł, jednak zdarza się, że kosztuje i więcej. W Tesco cena wynosiła 1,99 zł, gdy poszukiwałam jogurtów. Uważam, że to już przesada. Sugerowana cena jest najwyższą, którą jestem skłonna zapłacić. Oczywiście każdy może mieć własne zdanie, jest to subiektywna ocena. Inaczej z dostępnością. Nieźle się nagłowiłam, zanim kupiłam wymagane 32 sztuki jogurtu i to we wszystkich smakach. W sklepach w pobliżu znalazłam po parę sztuk i jedynie niektóre smaki, do tego w cenie sugerowanej. Dopiero w Makro znalazłam wszystkie smaki. A szkoda, bo chętnie od czasu do czasu kupię ulubione wersje. Widziałam już promocje w gazetkach, ale wtedy się nie załapałam. Jak znowu będą, na pewno pójdę na zakupy. Byleby na półce było więcej niż 2 smaki po 1 sztuce, bo to żaden wybór. Jeśli masz w pobliżu większy market lub hipermarket, to masz większe szanse na zakup i na lepszą cenę. Spróbuj i oceń samemu. Warto 🙂

Jestem Ania, nieidealna matka, kucharka samouk oraz roztargniona blogerka.
Bloguję, bo kocham dzielić się swoimi przepisami i poradami kulinarnymi i rodzicielskimi. Bloguję, by odetchnąć od domowych obowiązków i rozwijać siebie. Bloguję, by pokazać innym, na czym to polega. Bloguję, bo to moja pasja.

Cały czas się uczę i w kuchni, i w blogosferze. Mam nieskromne plany zajmować się blogowaniem całe lata i to zawodowo.
Bez Ciebie, Czytelniku, mi się nie uda. Dziękuję więc, że ze mną jesteś.
Miłego dnia!

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!