Idealny omlet biszkoptowy

Omlet biszkoptowy robiłam już wiele razy, ale do tych najlepszych doszłam dopiero niedawno metodą prób i błędów. Są banalnie proste w wykonaniu i mogą być szybkim sposobem na słodkie śniadanie, deser czy podwieczorek. Omlet możesz podać z dowolnym nadzieniem: bitą śmietaną, owocami, nutellą, dżemem, jogurtem, serkiem… Co dusza zapragnie. Od tego, co włożę do omletu, uzależniam ilość cukru – przy słodszym nadzieniu można dać tylko 0,5 łyżki, zaś przy kwaśnym – nawet 1,5 łyżki. Testuj, aż dojdziesz do swojego poziomu słodkości. Nie potrzeba żadnego proszku do pieczenia ani sody, wystarczy dobrze ubić białka i użyć pokrywkę przy smażeniu. Ważna jest też ilość mąki. Dla jajek małych i średnich wystarczy 2,5 łyżki, a dla większych już 3. Za mało mąki – omlet będzie się rozwalał przy odwracaniu. Sprawdzone. 😉 Na zdjęciach omlet podany z musem jeżynowo-jogurtowym i rodzynkami. Przepis na mus jest krótki: 1 szklanka owoców + 1-3 łyżki cukru + mały jogurt naturalny. Blendujemy i gotowe! Przy zachodzie słońca smakuje najlepiej. 😉

Składniki na 2 porcje:

 

 

Przygotowanie:

 

  1. Białka oddziel od żółtek. Dodaj sól i cukier. Ubij na sztywną pianę w misce lub wysokim naczyniu.
  2. Dodawaj po jednym żółtku, dalej miksując.
  3. Do piany przesiej mąkę. Wymieszaj mikserem lub ręcznie trzepaczką.
  4. Rozgrzej średnią patelnię mniej więcej 7/10 mocy palnika. Zależnie od patelni, możesz dać odrobinę masła lub smażyć bez tłuszczu, jeśli masz odpowiednią patelnię. Wylej połowę ciasta na patelnię i zmniejsz trochę ogień. Przykryj dopasowaną pokrywką.
  5. Smaż na rumiano z obu stron, tak z 1-2 minutki, odwracając tylko raz łopatką.
  6. Przełóż na talerz i od razu podawaj.

 

Jestem Ania, nieidealna matka, kucharka samouk oraz roztargniona blogerka.
Bloguję, bo kocham dzielić się swoimi przepisami i poradami kulinarnymi i rodzicielskimi. Bloguję, by odetchnąć od domowych obowiązków i rozwijać siebie. Bloguję, by pokazać innym, na czym to polega. Bloguję, bo to moja pasja.

Cały czas się uczę i w kuchni, i w blogosferze. Mam nieskromne plany zajmować się blogowaniem całe lata i to zawodowo.
Bez Ciebie, Czytelniku, mi się nie uda. Dziękuję więc, że ze mną jesteś.
Miłego dnia!

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!