Antybiotyki przestają działać – wracamy do świata bez penicyliny

Lekarze i epidemiolodzy biją na alarm już od lat, i to coraz głośniej. Jeśli nic nie zmienimy, już niedługo antybiotyki przestaną być skuteczne, już teraz w wielu przypadkach antybiotyki przestają działać. Wtedy bakterie zaczną siać spustoszenie w naszym świecie, bo nic ich już nie powstrzyma – a to zaczęło się już dziś. Dotąd niegroźne infekcje, stają się dla ludzi nawet zabójcze. O zagrożeniach mówiono już ponad 20 lat temu, ale mało kto wierzył, by antybiotyki mogły nas zawieść. Dopiero niedawno czarny scenariusz zaczął się urzeczywistniać. Jeśli nic z tym nie zrobimy, będzie tylko gorzej. Grozi nam powrót do czasów, gdy zwykłe przeziębienie zagrażało naszemu życiu. Dlaczego tak się ma stać? Co zrobić, by antybiotyki dalej nas chroniły?

 

Czym jest antybiotyk?

 

Zacznijmy od tego, czym w ogóle są antybiotyki. To lek do walki z zakażeniem bakteryjnym. Pierwszym antybiotykiem była penicylina, odkryta w 1928 roku przez Alexandra Fleminga. Antybiotyki wpływają na metabolizm komórek bakterii, uniemożliwiając ich namnażanie się (działanie bakteriostatyczne) lub powodując śmierć bakterii (działanie bakteriobójcze). Aby antybiotyki były naprawdę skuteczne, powinny być podawane osobom z dobrze działającym układem odpornościowym. U osób z problemami z układem immunologicznym leczenie nawet lekkich infekcji może trwać tygodniami i wymagać zastosowania kilku różnych antybiotyków. A one jeszcze bardziej osłabiają odporność.

 

Skuteczność antybiotyków maleje przez błędy lekarzy

 

Antybiotyki nie są skuteczne w walce z wirusami, które wywołują wiele podobnych zakażeń i chorób. Dlatego też leczenie antybiotykami powinno być przepisane wtedy, gdy wiadomo, że przyczyną choroby jest bakteria. Lekarze zbyt często przepisują antybiotyk, nie sprawdzając nawet, czy w danym momencie jest on konieczny. Pomijając fakt, że objawy powinny być dobrze rozpoznane, lekarz może posłużyć się też specjalnym, ale prostym badaniem, wykonując wymaz z tylnej części jamy ustnej. Niestety czeka się na wyniki do 2 dni i można zastosować tylko przy infekcjach górnych dróg oddechowych. Cóż, wiele razy w dzieciństwie chorowałam, często na zapalenie płuc lub oskrzeli i nieraz dostawałam antybiotyk. Ale nigdy żaden lekarz nie wykonał tego badania. Czy zawsze antybiotyk był konieczny? Być może nie, trudno mi to dziś ocenić. Wiem jednak, że leki nie miały najlepszego wpływu na cały mój organizm.

 

Nadużywanie antybiotyków prowadzi do różnych poważnych konsekwencji:

  • organizm osłabia się i jest bardziej podatny na infekcje,
  • bakterie uodparniają się – dziś istnieje bardzo wiele szczepów antybiotykoopornych i wciąż pojawiają się nowe,
  • antybiotyki nie działają, a bakterie mogą nawet zabić.

 

…i błędy pacjentów

 

Do zmniejszenia skuteczności antybiotyków przyczynia się nie tylko ich nadmierne przepisywanie przez lekarzy. Pacjenci też mają w tym swój udział. Dlaczego? Otóż jednym z częstych błędów jest zbyt krótkie stosowanie antybiotyków, bo już czujemy się lepiej, bo zapomnimy kolejnej dawki, bo coś tam. I najczęściej nie dbamy o to, by w czasie kuracji wypoczywać, a to ważne dla skuteczności leczenia. W konsekwencji antybiotyk nie zdąży zniszczyć bakterii do końca i choroba może nawrócić, zaostrzyć się lub doprowadzimy do powikłań. Tak też tworzą się szczepy antybiotykooporne – nie wybite bakterie nabywają odporność na lek, który miał je zniszczyć. Dalsze leczenie musi być wtedy prowadzone innym antybiotykiem.

 

Drugim błędem jest branie antybiotyków na własną rękę. Nigdy tego nie robiłam i broń Boże tak czynić. Jeśli nie jesteś lekarzem, nie jesteś w stanie stwierdzić, co Ci dolega. Nawet jeśli objawy są te same, zawsze powinien obejrzeć nas lekarz, aby ocenić, czym powinniśmy się leczyć. Jeżeli z poprzedniej kuracji antybiotykiem zostały jakieś tabletki, nie bierzmy ich przed konsultacją z lekarzem, tak na wszelki wypadek. Bo możemy przynieść sobie więcej szkody niż pożytku, a leczenie wcale się nie skróci, wręcz przeciwnie.

 

Innym błędem jest proszenie o antybiotyk, żeby dziecko (lub my sami) szybciej wyzdrowiało. Spotkałam z takimi przekonaniami. Wciąż wielu myśli, że tak szybciej, że skuteczniej i w ogóle lepiej. Tymczasem jest inaczej. Owszem, właściwie dobrane, odpowiednio przyjmowane antybiotyki wyleczą, ale nie zawsze są konieczne. W wielu przypadkach wystarczą leki przeciwzapalne, przeciwbólowe i wypoczynek, aby pokonać proste infekcje. Poza antybiotykami są zresztą leki o wąskim działaniu skupione na zwalczaniu konkretnych chorób.

 

Dobrze pamiętać też, że najlepiej popijać antybiotyki wodą. Niektóre z nich wchodzą w interakcje, np. z mlekiem i ich działanie może się wtedy zmniejszać.

 

Jak zwiększyć skuteczność antybiotyków?

 

To zadanie dla badaczy, aby udoskonalić antybiotyki i stworzyć nowe. Lekarze natomiast powinni przepisywać antybiotyki tylko wtedy, gdy są one naprawdę niezbędne, zaś chorzy muszą stosować się bezwzględnie do zaleceń lekarskich i nie leczyć się na własną rękę. Innej drogi nie ma. Jedyny problem tkwi w tym, że mieliśmy tak robić już dawno. Wkrótce może być za późno.
Wiedzę czerpałam m.in. na tych stronach, gdzie znajdziesz więcej informacji na temat:
Jestem Ania, mocno nieidealna matka, kucharka amatorka i samouk oraz roztargniona blogerka. Bloguję, bo kocham dzielić się swoimi przepisami i poradami. Bloguję, bo to moja pasja. Bloguję, by odetchnąć od domowych obowiązków i rozwijać siebie. Cały czas się uczę i w kuchni, i w blogosferze. Mam nieskromne plany zajmować się blogowaniem całe lata i to zawodowo. Bez Ciebie, Czytelniku. mi się nie uda. Dziękuję więc, że ze mną jesteś. Miłego dnia!
Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!