Pierś z kurczaka pieczona z miodem

  Pomysłów na obiady ostatnio mam bardzo niewiele. Ten na lekko słodką pierś z kurczaka z miodem zrodził się parę dni temu, gdy czytałam przepis Czarnej wisienki o kurczaku z awokado. Zaciekawiła mnie forma przygotowania i podania. Tak prosto i szybko, bez długiego bawienia się przy kuchni. Robić to samo nie chciałam, bo awokado to nigdy nawet nie używałam w kuchni. Za to zasmakowałam ostatnio w kurczaku z miodem.

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!

Idealny omlet biszkoptowy

Omlet biszkoptowy robiłam już wiele razy, ale do tych najlepszych doszłam dopiero niedawno metodą prób i błędów. Są banalnie proste w wykonaniu i mogą być szybkim sposobem na słodkie śniadanie, deser czy podwieczorek. Omlet możesz podać z dowolnym nadzieniem: bitą śmietaną, owocami, nutellą, dżemem, jogurtem, serkiem… Co dusza zapragnie. Od tego, co włożę do omletu, uzależniam ilość cukru –

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!

Antybiotyki przestają działać – wracamy do świata bez penicyliny

Lekarze i epidemiolodzy biją na alarm już od lat, i to coraz głośniej. Jeśli nic nie zmienimy, już niedługo antybiotyki przestaną być skuteczne, już teraz w wielu przypadkach antybiotyki przestają działać. Wtedy bakterie zaczną siać spustoszenie w naszym świecie, bo nic ich już nie powstrzyma – a to zaczęło się już dziś. Dotąd niegroźne infekcje, stają się dla ludzi

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!

Moc ukryta w (nie)zwykłej mące ziemniaczanej

Tak, tak, dziś o mące ziemniaczanej. Trochę z pogranicza kulinariów, ale jednak nie podam nowego przepisu, bo mąka ziemniaczana nie tylko do tego się może nadać. Każda kobieta (a przynajmniej większość, której nieobca jest kuchnia) wie, że jest to nieodzowny składnik klusek śląskich, a także zagęstnik kisieli, sosów… W kuchni po prostu musi być. Ale czy tylko tam się przyda? Pewnie niejedna mama już zna

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!

Wróciłam!

Troszkę się porobiło… Z tygodnia wolnego zrobiły się dwa i mogłoby to trwać dłużej, gdybym w końcu nie powiedziała DOŚĆ. Ale nic nie działo się bez przyczyny. Nie wiem, co bardziej daje mi się we znaki – ciąża czy bunt Zuzi…   Wracam, ale powoli, bez pośpiechu i bez codziennego publikowania postów jak w sierpniu. Mierz siły na zamiary (czy jak to leciało) – tego zamierzam się trzymać. Bo

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!