Zielone szpinakowe naleśniki jaglane z truskawkami

Wiadomo, że dżem pasuje do naleśników. Domowy dżem truskawkowy lub truskawkowo-rabarbarowy tym bardziej. Ostatnio często używam szpinaku w kuchni, aż mi mąż już kręcił nosem, jednak zrobiłam te pyszne zielone szpinakowe naleśniki i to połączenie bardzo mu smakowało. O szpinakowych naleśnikach przeczytałam u Pani Doroty z Moje Wypieki jeszcze w maju. Jednak po raz pierwszy zrobiłam je w tę sobotę. Niestety nie wyszły tak pięknie i intensywnie zielone jak u niej. Obstawiam, że to przez dodanie mrożonego szpinaku zamiast świeżego. Jednak kolorek i tak miały bardzo ładny. Przypominam, by używając mrożonego szpinaku, wybrać ten najbardziej rozdrobniony, a nie z każdej firmy taki jest. Miałam ochotę zrobić je inaczej, z mąką jaglaną. I to domowej roboty mąką. Skorzystałam z przepisu Olgi Smile, jednak nie dodałam tyle mąki jaglanej co w przepisie, bo blender mnie zawiódł… Rozdrabnianie kaszy trwało wieki, a on szybko się przegrzewa. Wymieszałam więc małą ilość otrzymanej w pocie blendera mąki jaglanej ze zwykłą tortową. Smaku mąki jaglanej nie wyczułam, szpinaku również. Na pewno wrócę do przepisu, gdy zrobię do końca wspomnianą mąkę. Będę robić na raty. Gdybym wiedziała, że mój malakser tak kiepsko poradzi sobie z mieleniem, zabrałabym się za to wcześniej.

Składniki na ok 12 sztuk:

 

Ciasto naleśnikowe:

  • 3 jajka
  • 2 szklanki mąki jaglanej lub pół na pół z pszenną
  • ok 125 g mrożonego szpinaku rozdrobnionego (ok 80 g po rozmrożeniu i odciśnięciu na sitku)
  • 1 szklanka mleka
  • 1 szklanka wody gazowanej
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka domowego cukru waniliowego (opcjonalnie)

 

Farsz:

Poza tym:

 

Przygotowanie:

 

  1. Szpinak rozmróź wcześniej na sitku, aby odcisnąć nadmiar wody po rozmrożeniu. Możesz też użyć świeżego, ciasto będzie mieć ładniejszy kolor.
  2. Ciasto możesz zrobić na dwa sposoby: zmiksować mikserem lub blenderem. W pierwszej opcji konieczne jest zmiksowanie szpinaku blenderem, aby był jak najbardziej gładki. W misie miksera zaś wsyp suche składniki, dodaj jajka i mleko. Zmiksuj. Dodaj szpinak i ponownie zmiksuj. Wlej wodę gazowaną i jeszcze raz zmiksuj, do połączenia.
  3. Przy drugiej opcji wrzuć rozmrożony szpinak i wlej mleko. Zmiksuj do rozdrobnienia szpinaku. Potem dodaj resztę składników i zmiksuj do połączenia. Ja robiłam pół na pół, bo zapomniałam o wcześniejszym zblendowaniu szpinaku i ciasto nie było równomiernie zielone. Przelałam więc partiami do malaksera i zmiksowałam, a potem dałam do nowej miski. 🙂
  4. Gotowe ciasto odstaw na 15-30 minut, aby odpoczęło.
  5. Twaróg utrzyj łyżką lub blenderem z cukrem waniliowym i śmietaną. Truskawki umyj, obierz z szypułek i pokrój w plasterki.
  6. Naleśniki smaż na suchej patelni lub z niewielką ilością tłuszczu przed pierwszym wylaniem ciasta. Nalewaj po 1 niepełną chochlę i smaż na rumiano z obu stron.
  7. Na mniej zielonej stronie naleśnika rozsmaruj 1 łyżkę twarożku. Pośrodku nałóż 1-2 łyżki dżemu tuskawkowo-rabarbarowego. Zwiń naleśnik tak, żeby dżem był na całej długości.
  8. Gotowe naleśniki udekoruj plasterkami truskawek, wiórkami kokosowymi i suszoną żurawiną. Smacznego!

 

Kaszę jaglaną, z której możesz zrobić domową mąkę jaglaną, ale i gotową mąkę jaglaną oraz inne zdrowe produkty znajdziesz w sklepie internetowym www.naturalniezdrowe.com.pl.

Truskawkowe pole & naturalnie zdrowe

Letnie owoce 2 Piecz - tak od podstaw Gotuj z Anielką - szybkie obiady dla mam

Jestem Ania, nieidealna matka, kucharka samouk oraz roztargniona blogerka.
Bloguję, bo kocham dzielić się swoimi przepisami i poradami kulinarnymi i rodzicielskimi. Bloguję, by odetchnąć od domowych obowiązków i rozwijać siebie. Bloguję, by pokazać innym, na czym to polega. Bloguję, bo to moja pasja.

Cały czas się uczę i w kuchni, i w blogosferze. Mam nieskromne plany zajmować się blogowaniem całe lata i to zawodowo.
Bez Ciebie, Czytelniku, mi się nie uda. Dziękuję więc, że ze mną jesteś.
Miłego dnia!

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!
  • Na szczęście nie było tak źle, choć smak truskawek z dzieciństwa był inny, jakby lepszy… 🙂 pozdrawiam.