Koniec Anioszka w kuchni – wielkie zmiany na blogu

Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku, 
Przepraszam, że tak późno Cię informuję, ale nie zdążyłam wcześniej napisać tego listu. Na Kolorowej Krainie napisałam już podobny list, bo w miniony weekend podjęłam decyzję o dalszych losach obu moich blogów, które podczas wakacji chciałam ulepszyć. Postanowiłam zlikwidować oba blogi w wersji, jaką dotąd znaliście. W środę był tutaj ostatni wpis.

W ciągu lipca i sierpnia blog Anioszek w kuchni i nie tylko zmieni nazwę, szablon, domenę i rozszerzy tematykę. Włączę do niego wszystko to, co do tej pory publikowałam na Kolorowej Krainie, bez usuwania starych postów. Poprawię też stare posty kulinarne. Niejedno danie wykonam na nowo, aby dodać nowe, lepsze zdjęcia. To wszystko wymaga mnóstwa pracy i czasu. Mam nadzieję, że spodoba Wam nowa odsłona bloga i będziecie jeszcze chętniej na niego wracać.
Skąd tak duże zmiany? Bo prowadzenie dwóch blogów mnie przerasta, a z żadnego nie byłam i nie jestem dostatecznie zadowolona. Daję sobie dużo czasu na zmiany, ale mam nadzieję uporać się z nimi szybciej. Jednak w międzyczasie będę chciała też odpocząć od blogowania. W końcu mamy lato i wakacje. 🙂 Mimo wszystko wraz z przenoszeniem wpisów i poprawą starych z tego bloga, sukcesywnie będę je wszystkie na nowo publikować. Więc ciszy nie będzie.
Wszystkich Czytelników obu blogów zapraszam do śledzenia informacji na moim profilu w Google+ oraz na fanpage’u Anioszka w kuchni – którego nazwa też wkrótce się zmieni. Będę tam na bieżąco informować o postępach dokonywanych zmian. 
I tutaj mam małą prośbę. Jeśli macie jakiekolwiek sugestie odnośnie nowego bloga, np. jaki proponujecie szablon, może też nazwę, bo wciąż nad nią główkuję, styl, po prostu wszystko to, co chcielibyście zobaczyć u mnie, napiszcie w komentarzu. Zamknęłam już ostatnie zaplanowane posty i szukam odpowiedniego szablonu, w na dniach zajmę się nazwą i poszukam domeny, a potem ruszę do boju. Każde porady, prośby, sugestie, komentarze mile widziane. No może poza tymi w stylu po co Ci to lub i tak nie lubię Twojego bloga. Bo te zignoruję. Moje blogi, mój świat. Ale jestem dla Ciebie, byś chciał tam wracać i czytać o mnie: o mojej kuchni, o mnie jako matce, blogerce i pisarce. 
Dziękuję wszystkim, którzy ze mną byli i odwiedzali blog. Dziękuję za każdy przeczytany wpis i każdy dodany komentarz. Mam nadzieję, że usłyszymy się niedługo na nowej wersji bloga kulinarno-parentingowego. 
Pozdrawiam,
Ania

Anioszek

Jestem Ania, nieidealna matka, kucharka samouk oraz roztargniona blogerka.
Bloguję, bo kocham dzielić się swoimi przepisami i poradami kulinarnymi i rodzicielskimi. Bloguję, by odetchnąć od domowych obowiązków i rozwijać siebie. Bloguję, by pokazać innym, na czym to polega. Bloguję, bo to moja pasja.

Cały czas się uczę i w kuchni, i w blogosferze. Mam nieskromne plany zajmować się blogowaniem całe lata i to zawodowo.
Bez Ciebie, Czytelniku, mi się nie uda. Dziękuję więc, że ze mną jesteś.
Miłego dnia!

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!