Dżem truskawkowo-rabarbarowy

Przepisów na domowy dżem truskawkowy, rabarbarowy i dżem truskawkowo-rabarbarowy jest mnóstwo. Oczywiście wykluczam te z dodatkiem żelfixów i innych podobnych, bo zwykle zawierają konserwanty, a nie o to chodzi w domowych przetworach. Inspirację czerpałam z kilku różnych. Długo zabierałam się za zrobienie dżemu z truskawek. Początkowo nie chciałam robić, bo Zuzia ma lekkie uczulenie na truskawki. Doszłam do wniosku, że lekkie wysypki szkody nie robią, a pożytku i frajdy z tych pysznych owoców dziecko ma więcej, a przecież za chwilę i tak ich nie będzie. Dlatego pozwalam jej jeść w rozsądnych ilościach.

 

Robiąc dżem zdałam się na swoją intuicję, wspomagając się mnóstwem rad z innych blogów. Jednak gdy w sobotę dostałam prawie 2 kilo rabarbaru, po zrobieniu pysznego placka pozostało pytanie: co z resztą? Przypomniała mi się reklama dżemów Łowicz, więc postanowiłam zrobić domowy dżem truskawkowo-rabarbarowy. Na czysto truskawkowy zdecyduję się za rok. Oczywiście, na truskawkowo-rabarbarowy też, bo wyszedł obłędny. I wiem, że zrobię więcej. Bo takich pyszności nigdy dość. Z podanych proporcji wyszło mi ponad 1 litr dżemu. Trochę zniknęło go jeszcze pierwszego, a potem drugiego dnia gotowania – zanim zdążyłam skończyć, więc nie do końca wiem, ile dokładnie by było. Wykorzystałam go bowiem do zrobienia pysznych placuszków jaglano-serowych, o których napiszę w poniedziałek, a także na kanapki. Zuzia domagała się dokładki, tak jej smakował. Nie tylko jej 🙂 Truskawki się niestety kończą. Rabarbar też. Jeśli masz możliwość, zrób jeszcze ten dżem. Naprawdę warto. Jest trochę pracy, jak to przy dżemie. Prawdziwy domowy dżem powinien być robiony kilka dni, aby porządnie odparować sok i dać mu spokojnie zgęstnieć. Przy wielogodzinnym gotowaniu/smażeniu nie ma szans, by w dżemie pozostały kawałki owoców, więc dziwiły mnie zdjęcia niektórych blogerek, które miały słoiczki pełne owoców… U mnie owoce rozpadły się do reszty po 2 godzinach gotowania, czyli w pierwszym dniu gotowania, więc konsystencją dżem przypominał raczej gładką marmoladę. Miałam ochotę na dżem z kawałkami, bo taki lubię najbardziej, więc postanowiłam dodać truskawki na końcu. Jedyną wadą tego było to, że szumowina, którą usuwałam z owoców przy pierwszym gotowaniu, wmieszała się w dżem i nie dało się jej oddzielić. Tak więc dżem jest mniej klarowny. Jednak nie jest to wada. Wagi owoców podaję po umyciu i obraniu. Smacznego!

 

Składniki:

 

  • 1400 g truskawek
  • 1100 g rabarbaru
  • 650 g cukru
  • sok z 1 dużej cytryny
  • 500 g truskawek + kilka łyżek cukru

 

Przygotowanie:

 

  1. Pierwszego dnia przygotuj tę większą ilość truskawek i rabarbar. Umyj truskawki, usuń szypułki, a rabarbar obierz ze skórki i końcówek, umyj, a potem pokrój w niezbyt cienkie plasterki. Zważ owoce i odmierz odpowiednią ilość (plus minus parę gram). Owoce wrzuć do jednej dużej miski lub do garnka, w którym będziesz robić dżem. Ja miałam go zajęty, a do miski mi się razem nie zmieściły, więc zrobiłam osobno. Zasyp cukrem, przemieszaj i wstaw do lodówki przynajmniej na kilka godzin lub na całą noc. U mnie była to prawie doba. Co jakiś czas przemieszaj.
  2. Na drugi dzień przełóż owoce z cukrem i sokiem do wysokiego garnka. Zagotuj na średnim ogniu i dodaj sok z cytryny. Często mieszaj. Po zagotowaniu, zmniejsz gaz na mały, ale tak, by podtrzymać bulgotanie.
  3. Na powierzchni przez jakiś czas będą utrzymywać się jasne szumowiny. Można je zebrać łyżką, ale nie trzeba. Bez nich dżem będzie klarowniejszy.
  4. Gotuj owoce przez 2 godziny, często mieszając. Po 1,5 godzinie trzeba mieszać praktycznie co chwilę. Owoce całkowicie się rozpadną. Zdejmij garnek z ognia i zostaw do całkowitego wystudzenia. Schowaj na noc do lodówki.
  5. Trzeciego dnia umyj, obierz z szypułek i przekrój na pół resztę truskawek. Zasyp kilkoma łyżkami cukru. Przemieszaj i schowaj do lodówki do następnego dnia.
  6. Gotuj znów dżem – ok 1 godziny na małym ogniu. Trzeba go prawie cały czas mieszać, bo łatwo się będzie przypalać. W zasadzie po tym czasie – lub po dodatkowych 30 minutach gotowania – dżem jest gotowy. Po ostudzeniu będzie już odpowiednio gęsty. Możesz więc na tym etapie poprzestać, ale wtedy dodatkowe truskawki nie będą potrzebne. Ja jednak chciałam mieć dżem z kawałkami. A takiego nie uzyskamy przy długim gotowaniu, bo wszystkie owoce już po 1,5-2 godzinach pierwszego dnia gotowania rozpadły się całkowicie.
  7. Ostatniego czwartego dnia truskawki przesyp na durszlak, przy czym podłóż pod niego miskę, bo szkoda soku. Opłucz je pod bieżąco wodą lub wodą przegotowaną lub z butelki, jak wolisz. Małym strumieniem, niewielką ilością wody, tylko do spłukania cukru z owoców, aby nie dodawać do dżemu zbyt dużo dodatkowego cukru. Zostaw owoce do lekkiego osuszenia.
  8. Dżem zagotuj na małym ogniu. Wrzuć opłukane owoce. Gotuj razem kilka-kilkanaście minut, często mieszając, maksymalnie pół godziny. Tak, aby owoce nie rozpadły się, ale nie były już surowe. Przełóż jeszcze gorący dżem do wyparzonych słoików i od razu zakręcaj. Odwróć do góry dnem, postaw słoiki blisko siebie i owiń je grubym ręcznikiem. Zostaw na noc lub nawet na 24 godziny. Tak przygotowane słoiki z dżemem nie będą potrzebowały dodatkowej pasteryzacji. Pod warunkiem, że wieczka dobrze dokręciliśmy.

 

Pierwszy dzień gotowania

 

 

Drugi (lewy górny róg obok słoików) i trzeci dzień gotowania

Moje rady:

 

  1. Jeśli nie chcesz kawałków truskawek możesz te dodatkowe truskawki dodać na początku lub pominąć. Oczywiście wpłynie to na ilość dżemu.
  2. Ilość cukru uzależnij od własnych preferencji. Myślę jednak, że 650 g na 3000 g owoców to niewiele. Niektórzy dają nawet 800 g cukru na 1000 g owoców. Dużo zależy też od słodkości owoców, jednak nie warto ich smaku zabijać cukrem. Ilość cukru natomiast ma wpływ na trwałość dżemu. Im więcej, tym dłużej nam postoi.
  3. Pracę nad gotowaniem dżemu można wykonać w jednym dniu, robiąc przerwy od gotowania na 2-3 godziny. Jednak najpewniej nie będzie aż tak gęsty. Studząc się przez kilkanaście godzin, z dżemu wyparowuje woda, dlatego rozłożenie gotowania w czasie daje takie fajne efekty.
  4. Aby przyspieszyć gotowanie dżemu, można wspomóc się pektynami. Można je uzyskać z wygotowania skórek jabłek lub kupić w proszku. Korzystaj wtedy z zaleceń na opakowaniu.
  5. Umyte słoiki i zakrętki najprościej wyparzyć w piekarniku: trzymaj je przez ok 30 minut w piekarniku nagrzanym do 100°C. Nalewając dżem, trzymaj słoik grubą rękawicą, uważając, żeby się nie poparzyć. Zakręcamy przez ścierkę lub drugą rękawicą.
  6. Można przelewać do słoików ostudzony dżem, jednak wtedy wymaga pasteryzacji. Najlepiej na mokro w garnku z wodą, ale z uwagi na zimny dżem, słoiki też nie powinny być gorące, a woda zimna. Zagotowujemy ją dopiero po włożeniu słoików. W przeciwnym razie szkło popęka.

 

Letnie owoce 2Piecz - tak od podstaw

Jestem Ania, nieidealna matka, kucharka samouk oraz roztargniona blogerka.
Bloguję, bo kocham dzielić się swoimi przepisami i poradami kulinarnymi i rodzicielskimi. Bloguję, by odetchnąć od domowych obowiązków i rozwijać siebie. Bloguję, by pokazać innym, na czym to polega. Bloguję, bo to moja pasja.

Cały czas się uczę i w kuchni, i w blogosferze. Mam nieskromne plany zajmować się blogowaniem całe lata i to zawodowo.
Bez Ciebie, Czytelniku, mi się nie uda. Dziękuję więc, że ze mną jesteś.
Miłego dnia!

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!