Idealny jasny biszkopt – do tortów i nie tylko

Dziś podzielę się z Wami przepisem na podstawowy jasny biszkopt. Opierałam się na przepisie, który jest w zasadzie dość popularny i znajdziesz go między innymi u pani Doroty z blogu Moje Wypieki. Korzystałam też z porad aguzji z bloga Zjem to!. Bardzo im dziękuję za inspirację. Jeszcze parę miesięcy temu nie potrafiłam upiec biszkoptu. Teraz mi aż wstyd, bo to takie proste. Jednak bez dobrego przepisu i trzymania się go, może nam się nie udać. Ja próbowałam różnych przepisów. Zwykle z efektem niejadalnego zakalca. Zwalałam na piekarnik, który też nie był bez winy, bo działa nie najlepiej, jest dość stary i słabiej grzeje od spodu, do tego ma tylko jedną funkcję góra-dół. Aż w końcu na początku marca znalazłam wspomniany już tutaj przepis na ciemny biszkopt – o którego upieczeniu nawet nie marzyłam wcześniej – i od tamtej pory umiem piec każdy biszkopt. Teraz mogę robić wspaniałe torty. Pierwszy już zrobiłam w miniony weekend i goście byli zachwyceni. Przepis już wkrótce.

 

Podaję proporcje na niski, średni i wysoki biszkopt upieczony w standardowej tortownicy o średnicy 23 cm. Na końcu znajdziesz też informację o czasie pieczenia każdego z nich. Robiłam już niski i średni, wysoki jeszcze przede mną. 🙂 Na zdjęciach wersja średnia.

Składniki:

Biszkopt niski (raczej nie do przekrojenia)

  • 3 duże jajka
  • 7,5 łyżki mąki pszennej
  • 2,5 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 4-4,5 łyżki cukru
  • 1-2 łyżki domowego cukru waniliowego lub małe opakowanie wanilinowego

 

Biszkopt średni ( na 2 blaty)

  • 4 duże jajka
  • 10 łyżek lub 0,6 szklanki mąki pszennej
  • mniej jak 3,5 łyżki lub 1/5 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 5 łyżek cukru
  • 3 łyżki domowego cukru waniliowego lub małe opakowanie wanilinowego

 

Biszkopt wysoki (na 3-4 blaty)

  • 5 dużych jajek
  • 12,5 łyżki lub 3/4 szklanki mąki pszennej
  • nieco ponad 4 łyżki lub 1/4 szklanki  mąki ziemniaczanej
  • 1/3 – 1/2 szklanki cukru (w oryginale 3/4 szklanki/12,5 łyżki i bez waniliowego)
  • 3 łyżki domowego cukru waniliowego lub duże opakowanie wanilinowego

Przygotowanie:

  1. Niezależnie od proporcji, biszkopt wykonujemy zawsze tak samo, tyle że pieczemy krócej lub dłużej.
  2. Składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Przyznam, że o tym zapomniałam, a i tak wszystko wyszło. Jednak ciepłe jajka lepiej się ubijają.
  3. Białka oddziel od żółtek. Ubij je ze szczyptą soli na sztywno. Pod koniec dodawaj partiami cukier, cały czas miksując, aż się rozpuści.
  4. Wlewaj po 1 żółtku i dalej miksuj, do połączenia. To już koniec pracy miksera/robota.
  5. Mąki przesiej (też o tym zapomniałam) do masy. Ręcznie i delikatnie wymieszaj szpatułką lub trzepaczką miksera, ale nie miksuj. Masa powinna pozostać puszysta i nie tracić objętości. Jeśli opadnie, z biszkoptu najpewniej nici.
  6. Ciasto przelej delikatnie do tortownicy z dnem wyłożonym papierem do pieczenia.
  7. Wstaw do dobrze nagrzanego piekarnika. Piecz w 160-170°C do tzw. suchego patyczka przez:
  • niski biszkopt: 15 – 20 minut
  • średni: 25 – 30 minut
  • wysoki: 35 – 40 minut.
jasny biszkopt - jak przygotować

Moje rady:

  1. Upieczony biszkopt powinien być rumiany, ale nie przypalony. Mój piekarnik przypala z tyłu, więc z jednej strony biszkopty są jasne i ładne, z drugiej ciemniejsze.
  2. Jeśli za długo piekła/eś biszkopt i nawet się lekko przypalił, nie przejmuj się. Po ostudzeniu możesz oskrobać nieładne fragmenty lub cienko wyciąć. Jednak zbyt długo pieczony biszkopt będzie suchy i konieczne będzie solidne nasączanie.
  3. Biszkopt po wyjęciu z formy zrzuć na podłogę z wysokości ok pół metra (oczywiście w formie) i odstaw na kratkę do przestudzenia. Dopiero zimny lub letni biszkopt wyjmuj z tortownicy. Nożykiem odkrój brzegi od formy.
  4. Do tortu polecam upiec biszkopt 1-2 dni wcześniej. Możesz po ostudzeniu owinąć go folią spożywczą i przechowywać w lodówce.
Piecz - tak od podstaw

Jestem Ania, nieidealna matka, kucharka samouk oraz roztargniona blogerka.
Bloguję, bo kocham dzielić się swoimi przepisami i poradami kulinarnymi i rodzicielskimi. Bloguję, by odetchnąć od domowych obowiązków i rozwijać siebie. Bloguję, by pokazać innym, na czym to polega. Bloguję, bo to moja pasja.

Cały czas się uczę i w kuchni, i w blogosferze. Mam nieskromne plany zajmować się blogowaniem całe lata i to zawodowo.
Bez Ciebie, Czytelniku, mi się nie uda. Dziękuję więc, że ze mną jesteś.
Miłego dnia!

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!