Francuskie koperty z kurczakiem serowo-curry oraz ze szpinakiem i mozzarellą

Francuskie koperty z kurczakiem serowo-curry oraz ze szpinakiem i mozzarellą
Powinęła mi się noga i zawaliłam. Niejeden z Was czekał na dzisiejszy obiecany przepis na domowe lody, a tu nie pojawia się rano żaden wpis. Już się tłumaczę.

W ciągu dnia nie miałam wczoraj możliwości siąść do komputera, a gdy wieczorem miałam się za to zabrać, coś stało się z moim brzuchem i walczyłam z nudnościami… Nie miałam już sił na pracę, stąd brak wpisu i moje wyrzuty sumienia. Czemu nie napisałam o lodach? Bo przy ich przygotowaniu popełniłam błąd i chociaż smaczne, nie dało się ich podzielić na porcje. Wiem, gdzie zrobiłam źle i po weekendzie wrócę do lodów. Zrobię ponownie, tym razem lepiej i czym prędzej podzielę się z Wami efektem. Nie mogłam dodać przepisu, skoro wiedziałam, że wymaga ważnej poprawy. Mam nadzieję, że nikt nie będzie na mnie zły. 🙂 W zamian dodałam przepis na pyszne danie, które miałam dodać już parę tygodni temu, ale o nim zapomniałam i czekało w przepiśniku na swoje 5 minut w sieci. Powiem Wam, że sos curry, jaki tu opisałam, był tak dobry, że to, co nie wykorzystałam do kopert, zjadłam prosto z patelni. Niebo w gębie. 🙂 Smacznego!

Składniki na 10-12 kopert:

  • 2 op. ciasta francuskiego (po 275 g)
  • 1 średni filet z kurczaka
  • 0,5 opakowania mrożonego szpinaku rozdrobnionego
  • 6-7 pieczarek (ok 120 g)
  • 3-4 łyżki kukurydzy konserwowej
  • domowy sos serowo-szczypiorkowy bez przypraw
  • 125 g mozzarelli (po odsączeniu z zalewy)
  • 1 łyżka drobno posiekanej świeżej natki pietruszki 
  • 1 ząbek czosnku
  • przyprawy: sól i pieprz ziołowy, pieprz czarny mielony, curry
  • olej i masło do smażenia

Przygotowanie:

  1. Szpinak wyjmij przynajmniej 2 godziny wcześniej i zostaw w temperaturze pokojowej, aby się rozmroził. Odsącz lekko z nadmiaru wody.
  2. Przygotuj sos serowy wg tego przepisu, ale nie dodawaj przypraw.
  3. Mięso umyj, osusz i pokrój w bardzo drobną kostkę. Czosnek obierz i drobniutko posiekaj lub przeciśnij przez praskę.
  4. Pieczarki obierz, opłucz i pokrój w pół plastry lub jeśli są duże – w kostkę.
  5. Mozzarellę odsącz z zalewy i pokrój w kostkę. Dodaj do szpinaku razem z natką pietruszki. Dopraw po ok 0,5 łyżeczki soli ziołowej i pieprzu ziołowego, dodaj też nieco zwykłego pieprzu. Dobrze wymieszaj.
  6. Na patelni rozgrzej po 1 łyżce masła i oleju. Wrzuć pieczarki. Smaż na dużym ogniu do zrumienienia. Od czasu do czasu przemieszaj. Posyp szczyptą soli i pieprzu. Usmażone zrzuć z patelni, zbierając jak najmniej tłuszczu.
  7. Dolej nieco oleju na patelnię i gdy się rozgrzeje, wrzuć kurczaka. Zmniejsz nieco ogień i lekko przemieszaj. Posyp w miarę równomiernie 0,5 łyżeczki curry i pieprzem mielonym. Dodaj czosnek. Nie mieszaj! Czekaj, aż mięso zacznie się ścinać i zbieleje. Wtedy wymieszaj dobrze i dodaj pieczarki. Smaż jeszcze ok minutki.
  8. Na patelnię przelej połowę sosu serowo-szczypiorkowego i wsyp kukurydzę. Dokładnie połącz. Zdejmij z ognia. 
    kurczak w sosie serowo-curry
  9. Piekarnik włącz na 200°C. 
  10. Ciasto francuskie wyjmij z opakowania, rozłóż. Pokrój każdy płat na 6 kwadratów. Ja miałam tylko jedno opakowanie i zostało mi ok 1/3 farszów, bo nakładałam ich sporo. Możesz dać nieco mniej, wtedy starczy na 12 kopert. 
  11. Na środek kwadratu ciasta nałóż 1-1,5 łyżki farszu curry, a na niego ok 1 łyżki lub nieco mniej szpinaku z mozzarellą. Połącz przeciwległe brzegi na środku, potem resztę, tworząc kopertę. Dobrze ściśnij brzegi. Możesz też zrobić połowę kopert z jednym farszem, a połowę z drugim. Jak kto woli 🙂
  12. Gotowe kwadraciki układaj na papierze do pieczenia na blasze. Pędzelkiem zwilżonym wodą posmaruj każdy kwadracik.
    Francuskie koperty z kurczakiem serowo-curry oraz ze szpinakiem i mozzarellą
  13. Wstaw do dobrze nagrzanego piekarnika i piecz ok 15 minut na złoty kolor.
  14. Resztę sosu serowego dopraw lekko solą ziołową i pieprzem, możesz podlać odrobina wody, jeśli jest za gęsty. Podawaj po ponownym zagotowaniu z kopertami i kaszą kuskus.
Jestem Ania, nieidealna matka, kucharka samouk oraz roztargniona blogerka. Bloguję, bo kocham dzielić się swoimi przepisami i poradami kulinarnymi i rodzicielskimi. Bloguję, by odetchnąć od domowych obowiązków i rozwijać siebie. Bloguję, by pokazać innym, na czym to polega. Bloguję, bo to moja pasja. Cały czas się uczę i w kuchni, i w blogosferze. Mam nieskromne plany zajmować się blogowaniem całe lata i to zawodowo. Bez Ciebie, Czytelniku, mi się nie uda. Dziękuję więc, że ze mną jesteś. Miłego dnia!
Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!