Biało-czerwoni na murawie – Euro 2016 – sernik na zimno

sernik na zimno biało-czerwoni na murawie

Dziś ważny mecz Polski z Niemcami. Z tej okazji chciałam wesprzeć Naszych Piłkarzy tym pysznym deserem w narodowych barwach. Myślę, że przypadnie do gustu wielu kibicom. Nie należę do grona wielbicieli piłki nożnej, jednak gorąco kibicuję naszym. Nie zapomnę, jak dwa dni po wygranej z Niemcami 20 miesięcy temu zaczęłam rodzić Zuzię. 🙂

Śmialiśmy się, że wygraliśmy, to Zuzia może już przyjść na świat. No to przyszła, idealnie w terminie. Wracając do ciasta. Już od paru dni miałam ochotę zrobić sernik na zimno. Jednak dopiero we wtorek wpadłam na pomysł, by zrobić go w takiej formie. Z uwagi na codzienne obowiązki, robota rozłożyła mi się na cały dzień, mimo że wcale nie jest to trudny deser, jedynie wymaga trochę cierpliwości i czasu. Ciasto na pierwszych zdjęciach nawet nie zdążyło dobrze stężeć, a zdjęcia były obowiązkowe. Zrobiłam je przy ostatkach dziennego światła. Dopiero dziś po południu zaktualizowałam je. 😉 Jednak jestem bardzo zadowolona., także ze smaku. Delikatne, nie za słodkie… Poziom słodkości możecie śmiało zwiększyć. 
Na fotorelacji z przygotowania na pewno zauważycie różnicę w kolorze ciasta przed wyłożeniem do formy. Są to bowiem zdjęcia łączone z dwóch wykonań – pierwszego biszkoptu do tortu i tego dzisiejszego. Jeśli zabierzesz się za robienie tego ciasta, koniecznie kup jak najdrobniejszy szpinak. Wtedy będziesz mieć najładniejszą murawę. 
Polska gola! Dajcie z siebie wszystko!

Składniki na formę 21 x 25 cm:


Biszkopt szpinakowy

  • 330-340 g mrożonego szpinaku rozdrobnionego
  • 3 jajka
  • 3 łyżki cukru
  • 3 łyżki domowego cukru waniliowego
  • 2 łyżki soku pomarańczowego lub z cytryny
  • 1 szklanka (250 ml) oleju
  • 230 g mąki tortowej
  • 60 g mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa truskawkowa

  • 600 g świeżych truskawek (ok 600 ml po zblendowaniu)
  • 2 łyżki żelatyny (24 g) + 4 łyżki zimnej wody
  • 3 łyżki cukru (może być nieco więcej)
  • 100 ml soku pomarańczowego lub z cytryny

Masa serowa:

  • 400 g serka homogenizowanego naturalnego
  • 200 ml śmietanki 30%
  • 2-3 łyżki domowego cukru waniliowego (lub nieco więcej)
  • ziarenka z 1/4 – 1/3 laski wanilii 
  • 1,5 łyżki żelatyny + 3 łyżki zimnej wody
  • 100 ml soku pomarańczowego lub z cytryny
  • ewentualnie truskawki do dekoracji

    Przygotowanie:


    Biszkopt

    1. Szpinak rozmróź i odcedź na sitku, lekko dociskając łyżką, aby pozbyć się nadmiaru wody. Powinien jednak pozostać mokry. Zblenduj, aby był gładszy. 
    2. Jajka na biszkopt utrzyj z cukrami na jasną, prawie białą, puszystą masę. Będzie jej dość dużo, zwiększą trzykrotnie objętość. Dalej miksując, wlewaj strużką olej, do połączenia. 
    3. Mąki i proszek do pieczenia przesiej. Do ciasta dodaj rozdrobniony szpinak i sok. Zmiksuj do uzyskania jednolitej masy. Wsyp suche składniki i ręcznie wymieszaj trzepaczką z miksera. Do połączenia składników. Nie miksuj, bo biszkopt może nie wyrosnąć.
    4. Formę wyłóż papierem do pieczenia. Przelej ciasto do formy, wyrównaj i wstaw do piekarnika nagrzanego do 160°C. Piecz ok 30 minut do ładnego złotego koloru lub tzw. suchego patyczka. Wyjmij z piekarnika i zostaw do wystudzenia. Powinien być zimny, gdy będziesz wykładać masę truskawkową.


    zielony biszkopt szpinakowy

    Masa truskawkowa

    1. Truskawki umyj i obierz z szypułek. Blenderem zmiksuj do uzyskania rzadkiego puree. 
    2. Żelatynę zalej wodą i odstaw na kilka minut do napęcznienia. W międzyczasie zagotuj sok z cukrem, często mieszając. Lekko przestudź. Dodaj napęczniałą żelatynę. Wymieszaj do jej rozpuszczenia.
    3. Sok z żelatyną wlej strużką do truskawek i dokładnie wymieszaj. Wstaw do lodówki na minimum godzinę, aby częściowo stężało. Żeby przyspieszyć sobie pracę, dobrze wstawić je do zamrażalnika. Co jakiś czas mieszaj, sprawdzając, czy odpowiednio zgęstniały.
    4. Wyjmij biszkopt z formy. Wyłóż dno czystym papierem do pieczenia. Połóż na nim biszkopt spodem do góry.
    5. Wylej prawie stężałą masę truskawkową i wyrównaj. Wstaw na kilkanaście minut do lodówki, zanim przygotujesz masę serową.

    masa truskawkowa

    Masa serowa

    1. Żelatynę namocz do napęcznienia. Sok zagotuj z cukrem waniliowym i ziarenkami wanilii. Do gorącego soku dodaj żelatynę i dobrze wymieszaj, do rozpuszczenia. Odstaw do przestudzenia.
    2. Śmietankę ubij na sztywno. Pod koniec dodawaj partiami serek, cały czas miksując. 
    3. Łyżkę masy serowej dodaj do letniego soku z cukrem i żelatyną. Wymieszaj. Dodaj kolejną łyżkę i połącz. Otrzymaną masę powoli wlewaj do masy serowej, miksując na średnich obrotach. 
    4. Masę serową rozlej powoli na masie truskawkowej. Wyrównaj i ponownie wstaw do lodówki. Na górę możesz ułożyć połówki umytych truskawek. Mi niestety już brakło. Schładzaj przynajmniej 3-4 godziny, a najlepiej całą noc. 


    masa serowa


    Przed podaniem odetnij nierówne brzegi. Pokrój w kostkę i podawaj.

    sernik na zimno biało-czerwoni na murawie

    sernik na zimno biało-czerwoni na murawie euro 2016

    Moje rady:

    1. Stopień rozdrobnienia szpinaku zadecyduje, jaki kolor będzie miał biszkopt. Robiłam to ciasto już trzy razy. Za pierwszym razem miałam najlepszy szpinak, drobny, bez kawałków listków. Dzięki temu uzyskałam jednolity intensywny kolor. Taki szpinak znajdziecie w Lidlu. Tym razem miałam z Biedronki, który był gorszy, a już nie miałam czasu na kupienie innego. Stąd mniej ładny kolor. Jednak smaku to nie zmienia.
    2. Mi masa truskawkowa długo nie chciała stężeć, mimo że wszystko zrobiłam jak trzeba. Już zaczęłam panikować. Mąż zachował zimną krew i wstawił mi pojemnik z truskawkami do zamrażalnika. I to był strzał w dziesiątkę. W lodówce nie było dostatecznie zimno. W zamrażalniku tężenie trwało góra pół godziny, nie patrzyłam w sumie na zegarek. Polecam, jeśli chcesz szybko uporać się ze wszystkim.
    sernik na zimno biało-czerwoni na murawie

    Milion smaków truskawek - edycja trzecia  Truskawkowe szaleństwo 2016 Wiosenne słodkości 2016 Piecz - tak od podstaw

    Jestem Ania, nieidealna matka, kucharka samouk oraz roztargniona blogerka. Bloguję, bo kocham dzielić się swoimi przepisami i poradami kulinarnymi i rodzicielskimi. Bloguję, by odetchnąć od domowych obowiązków i rozwijać siebie. Bloguję, by pokazać innym, na czym to polega. Bloguję, bo to moja pasja. Cały czas się uczę i w kuchni, i w blogosferze. Mam nieskromne plany zajmować się blogowaniem całe lata i to zawodowo. Bez Ciebie, Czytelniku, mi się nie uda. Dziękuję więc, że ze mną jesteś. Miłego dnia!
    Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!