Morszczuk smażony w cieście naleśnikowym z serem żółtym

Miałam ochotę zrobić rybę smażoną inaczej, więc wpadł mi do głowy pomysł, by wykorzystać ciasto naleśnikowe. Oto efekt! Ryba w cieście naleśnikowym jest bardziej soczysta niż smażona w panierce. Spróbuj! Ja podałam ją z ziemniaczkami, które ugotowałam z marchewką i razem z nią potłukłam. Mniam 🙂

Składniki na 3 porcje:

  • 3-4 łyżki startego żółtego sera (najlepiej na drobnych oczkach)
  • 3 filety z morszczuka świeże lub rozmrożone
  • szklanka 200 ml ciasta naleśnikowego
  • przyprawy: sól ziołowa, pieprz mielony i ziołowy, zioła prowansalskie
  • kilka kropel soku z cytryny lub pieprz cytrynowy
  • olej do smażenia

Przygotowanie:

  1. Rybę umyj i osusz delikatnie ręcznikiem papierowym. Pęsetą postaraj się wyjąć ości. Przypraw z każdej strony solą i pieprzem w ilości wg uznania oraz skrop sokiem z cytryny. Odstaw na kilkanaście minut.
  2. Ciasto naleśnikowe wlej do głębokiego talerza. Dodaj przyprawy: 1 łyżeczkę ziół prowansalskich, nieco soli ziołowej i pieprzu zwykłego. Wsyp też żółty ser i dobrze wymieszaj całość.
  3. Na patelni rozgrzej niewielką ilość oleju. Rybę obtocz w cieście naleśnikowym. Połóż na mocno rozgrzanej patelni. Smaż na średnim ogniu 2-3 minuty. Gdy ciasto naleśnikowe zacznie się ścinać, polej 1-2 łyżkami ciasta z serem. Smaż jeszcze minutkę. Odwróć i smaż kilka minut z drugiej strony do mocnego zrumienienia. Czas smażenia uzależnij od grubości fileta. Jeśli jest bardzo cienki, możesz smażyć nieco krócej, a jeśli bardzo gruby, dłużej (z każdej strony).
Jestem Ania, mocno nieidealna matka, kucharka amatorka i samouk oraz roztargniona blogerka. Bloguję, bo kocham dzielić się swoimi przepisami i poradami. Bloguję, bo to moja pasja. Bloguję, by odetchnąć od domowych obowiązków i rozwijać siebie. Cały czas się uczę i w kuchni, i w blogosferze. Mam nieskromne plany zajmować się blogowaniem całe lata i to zawodowo. Bez Ciebie, Czytelniku. mi się nie uda. Dziękuję więc, że ze mną jesteś. Miłego dnia!
Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!