Sałatka owocowa z miodem i chrupkami ryżowymi

Sałatka owocowa chodziła za mną już od soboty. Ale okazja nadarzyła się dopiero w poprzedni poniedziałek. Rzadko robię sałatki owocowe, a szkoda, przecież są bombą witaminową i to bardzo smaczną. Takie bomby w kuchni można zaakceptować. 🙂 Są idealne na przekąskę na podwieczorek czy na deser po obiedzie. Tak sobie teraz myślę, że fajnie by było wrzucić do środka pokrojoną drobno czekoladę albo baton Pierrot… Mniam! No ale zrobiłam tę zdrowszą wersję. Sok z cytryny zapobiegnie czernieniu banana i jabłka, ale ostrożnie z jego ilością, bo całość może być za kwaśna. Przed polaniem, sprawdź smak. Sok z cytryny z miodem jest pyszny sam w sobie. Taka sałata jest idealna dla dzieci, które nie jedzą zbyt chętnie owoców. Moja Zuzia bardzo ochoczo się za nią zabrała. Chociaż wydłubywanie z porcji rodzynek było dla niej najciekawsze, bardzo je lubi. Resztę porcji zjadła na raty, ale ze smakiem, więc mama spełniona i zadowolona.

Składniki na 3 porcje:

  • 1 banan
  • 1 kiwi
  • 1 mandarynka
  • 1 jabłko
  • 1 i 1/2 chrupka ryżowego bez soli
  • 1-2 łyżeczki soku z cytryny
  • 1 łyżeczka płynnego miodu
  • 2 łyżeczki rodzynek bez konserwantów
  • 1-2 łyżeczki łuskanego słonecznika nieprażonego, niesolonego
  • 1-2 łyżeczki łuskanych pestek dyni nieprażonych, niesolonych
  • jeśli masz, dodaj suszoną żurawinę lub inne ulubionego bakalie, także orzechy drobno posiekane w ilości po 1-2 łyżeczki

Przygotowanie:

  1. W szklance wymieszaj ze sobą sok z cytryny i miód. Jeśli masz skrystalizowany miód, podgrzej go delikatnie, tylko do upłynnienia, bo w temperaturze powyżej 40stC traci swoje cenne właściwości.
  2. Obierz owoce ze skórki. Z jabłka usuń gniazdo nasienne, z kiwi twarde końcówki. Wszystko pokrój w małą kostkę. Cząstki mandarynki pokrój na mniejsze kawałki.
  3. Pokrojone owoce wrzucaj do dużej miski. Dodaj rodzynki, pestki słonecznika i dyni. Polej sosem i dobrze wymieszaj.
  4. Rozdziel sałatkę do miseczek. Na każdą porcję pokrusz pół chrupka ryżowego. Gotowe! Smacznego!

Jestem Ania, nieidealna matka, kucharka samouk oraz roztargniona blogerka.
Bloguję, bo kocham dzielić się swoimi przepisami i poradami kulinarnymi i rodzicielskimi. Bloguję, by odetchnąć od domowych obowiązków i rozwijać siebie. Bloguję, by pokazać innym, na czym to polega. Bloguję, bo to moja pasja.

Cały czas się uczę i w kuchni, i w blogosferze. Mam nieskromne plany zajmować się blogowaniem całe lata i to zawodowo.
Bez Ciebie, Czytelniku, mi się nie uda. Dziękuję więc, że ze mną jesteś.
Miłego dnia!

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!