Domowy krem czekoladowy z suszonych daktyli

Kto nie lubi kremu czekoladowego, szczególnie Nuttelli? Ja uwielbiam, ale na szczęście nie jem zbyt często. Zawiera za dużo cukru, olej palmowy, a dopiero potem kakao i zmielone orzechy, a do tego aromat. Cóż, nie jest to skład idealny. Chociaż jak popatrzy się na skład podróbek, głowa (i brzuch) może rozboleć, bo najczęściej jest dużo gorzej… Jest na to rada: zrobić własny krem! Na dodatek zdrowy. Daktyle suszone jak to bakalie zawierają dużo cukrów, ale podobno nie wpływa on na poziom cukru we krwi, więc mogą go jeść nawet diabetycy. Tym bardziej dzieci, które przecież kochają wszystko co słodkie. Daktyle mają też dużo witamin i mikro- czy makroelementów. Więcej o tym przeczytasz tutaj. Mają jednak charakterystyczny smak, który mi nie do końca przypasował. Nie lubię jeść samych suszonych daktyli, ale w kremie mogą być, ale wciąż je czuję. Skład kremu na bazie daktyli można dowolnie modyfikować, w zależności od upodobań i od przeznaczenia. Na kanapki i do przełożenia ciasta przyda się bardziej zwarty, a więc dodaj mniej mleka. Do deserów w pucharkach może być rzadszy. Ja zrobiłam krem dwa razy. Stąd dwa przepisy poniżej. Lepiej posmakował mi ten drugi, bo nie był aż tak słodki, był rzadszy i nie tak kakaowy. Na kanapkę też się nadał. Zuzi bardzo smakował i jeden, i drugi. I bez wyrzutów sumienia mogę jej go dać, w przeciwieństwie do gotowca. Polecam! 

P. S. Zdjęcie przedstawia wersję drugą.

Wersja 1 wg przepisu z programu Niejadki i inne przypadki TVP ABC

 

Składniki:

  • 200 g suszonych daktyli
  • 50-100 ml mleka
  • 6-7 płaskich łyżek kakao
  • opcjonalnie miód

Przygotowanie:

  1. Daktyle włóż do malaksera razem z resztą składników i zmiksuj na gładko na najwyższych obrotach. Daktyle można wcześniej namoczyć na minimum godzinę w ciepłej wodzie lub mleku. Ja pominęłam ten krok, bo robiłam pierwszy raz i myślałam że mój minimalakser da sobie radę (ma moc max 700W). Zostały jednak małe grudki daktyli, które wcale nie przeszkadzają. 
  2. Można dosłodzić miodem, ale mi wystarczała słodkość daktyli. Uważaj, by nie dawać kopiastych łyżek kakao, mi takie niechcący wyszły i krem był za mocny. 🙂 To wszystko. Krem gotowy! 
  3. W przepisie na stronie jest nieco inaczej. Ja sugerowałam się przepisem z jednego z odcinków wspomnianego programu. O soli nie było tam mowy. 🙂

Wersja 2

Składniki:

  • 20 suszonych daktyli (ok 90-100g)
  • 50-150 ml mleka
  • 2-3 łyżki kakao ciemnego
  • opcjonalnie garść orzechów laskowych lub włoskich

    Przygotowanie:

    1. Daktyle wcześniej namocz minimum 2 godziny w mleku. Wrzuć daktyle do miseczki i zalej zimnym lub ciepłym mlekiem do przykrycia. Od czasu do czasu możesz przemieszać i sprawdzić, naciskając widelcem/łyżką czy po prostu palcem, czy są już miękkie. Możesz je moczyć nawet całą noc, wtedy uda się je zmiksować na gładko.
    2. Daktyle przełóż do malaksera wraz z mlekiem, w którym się moczyły.
    3. Dodaj pozostałe składniki. Dodałam 1 łyżkę orzechów włoskich, bo więcej nie miałam. I żałuję, bo chciałabym spróbować tego kremu w wersji orzechowej. Muszę kupić laskowe w końcu. 
    4. Zmiksuj na najwyższych obrotach kilka minut, do uzyskania gładkiej konsystencji i gotowe!

    Jestem Ania, nieidealna matka, kucharka samouk oraz roztargniona blogerka.
    Bloguję, bo kocham dzielić się swoimi przepisami i poradami kulinarnymi i rodzicielskimi. Bloguję, by odetchnąć od domowych obowiązków i rozwijać siebie. Bloguję, by pokazać innym, na czym to polega. Bloguję, bo to moja pasja.

    Cały czas się uczę i w kuchni, i w blogosferze. Mam nieskromne plany zajmować się blogowaniem całe lata i to zawodowo.
    Bez Ciebie, Czytelniku, mi się nie uda. Dziękuję więc, że ze mną jesteś.
    Miłego dnia!

    Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!