Roladki drobiowe w sosie sojowym nadziewane kaszą gryczaną i mięsem mielonym

Zrobiła/eś pierogi z mięsem i kaszą gryczaną, ale zostało ci trochę farszu i nie wiesz, co z nim zrobić? Wykorzystaj go do nadziania pysznych roladek lub usmaż jak kotlety mielone!

Składniki na 6 niedużych roladek:

  • 2 filety z kurczaka z polędwiczkami (ok 500g)
  • 6-8 kopiastych łyżek farszu pozostałego po przygotowaniu pierogów z kaszą gryczaną i mięsem mielonym (ja wykorzystałam ten bez selera i natki selera i lubczyku opisanego na końcu przepisu)
  • 7 łyżek sosu sojowego
  • szklanka gorącej wody
  • 1 cebulka
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 6 łyżeczek musztardy stołowej
  • olej i masło do smażenia
  • niecała 1 łyżeczka soli ziołowej
  • przyprawy: pieprz mielony i ziołowy, zioła prowansalskie, papryka czerwona 
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 1 łyżka masła

Przygotowanie:

  1. Mięso umyj, osusz i podziel każde na trzy części: odetnij polędwiczkę z kawałkiem fileta, resztę fileta przetnij na pół jak bułkę. Każdy kawałek delikatnie, ale cienko rozbij tłuczkiem, najlepiej przez warstwę folii spożywczej.
  2. W miseczce wymieszaj ze sobą sól ziołową, po pół łyżeczki pieprzów i łyżeczkę ziół prowansalskich. Mieszanką posyp rozbite mięso i natrzyj z każdej strony.
  3. Każdy kawałek mięsa posmaruj z jednej strony 1 łyżeczką musztardy. Na środek posmarowanego mięsa nałóż 1/6 farszu. Zwiń delikatnie i owiń białą nitką, pamiętając szczególnie o brzegach, by nic nie wypadło. Roladki możesz przygotować dzień wcześniej, lepiej przejdą przyprawami przed smażeniem.
  4. Cebulę i czosnek obierz. Cebulę pokrój nie za drobno, a czosnek przeciśnij przez praskę.
  5. W dużym garnku lub głębokiej patelni rozgrzej 3 łyżki oleju i łyżkę masła. Na rozgrzanym tłuszczu na dużym ogniu obsmaż roladki z każdej strony, tylko do zbrązowienia. Przełóż mięso do naczynia żaroodpornego.
  6. Do garnka po mięsie dodaj nieco masła i gdy się rozpuści wrzuć cebulkę i smaż ok 5 minut na małym ogniu, od czasu do czasu przemieszaj. Pod koniec dodaj czosnek. Smaż jeszcze chwilę.
  7. Wlej sos sojowy. Najlepszy będzie najprostszy sos, który ma składzie tylko soję, pszenicę, wodę i sól. Kiedyś nie wiedziałam, że może zawierać także konserwanty i inną chemię, więc czytajmy etykiety.
  8. Wlej też ok 3/4 szklanki wody. Wymieszaj całość i gotuj sos kilka minut, często mieszając. Dopraw niewielką ilością pieprzu mielonego i po ok pół łyżeczki ziół prowansalskich i papryki mielonej.
  9. Gotowym sosem polej roladki. Zrzuć z mięsa cebulkę, bo może się przypalić przy pieczeniu. Wstaw do nagrzanego do 170-180stC piekarnika. Piecz ok 25 minut. Po 10 minutach obróć roladki, żeby ładnie zrumieniły się z obu stron.
  10. Do garnka po sosie wlej resztę wody, przepłucz go i wylej z powrotem do szklanki, dodaj 2 łyżki mąki pszennej. Dobrze wymieszaj.
  11. Wyjmij mięso z piekarnika. Roladki wyciągnij na talerz, a sos zlej do garnka. Ja opłukałam naczynie ciepłą wodą, by żadne resztki pysznego sosu się nie zmarnowały. Wstaw garnek na gaz. Wlej wodę z mąką i zagotuj, często mieszając.
  12. Dodaj łyżkę masła. Sos będzie nie za gęsty, można dodać więcej mąki, ja nie chciałam już psuć jego smaku. Dalsze redukowanie sprawiłoby z kolei, że byłby za słony. Gotuj więc tylko kilka minut. Mi tak smakował, że wyjadałam go łyżką z garnka podczas przygotowywania. 🙂
  13. Z lekko przestudzonych roladek odwiń nici. Mięso wrzuć do gorącego sosu i pod przykryciem duś dosłownie 2-3 minutki na małym ogniu.
  14. Podawaj z kluskami śląskimi lub ziemniakami oraz najlepiej z marchewkę z groszkiem. Sos sojowy jest dostatecznie słony, więc warzyw nie trzeba gotować w osolonej wodzie. Smacznego!

Jestem Ania, nieidealna matka, kucharka samouk oraz roztargniona blogerka.
Bloguję, bo kocham dzielić się swoimi przepisami i poradami kulinarnymi i rodzicielskimi. Bloguję, by odetchnąć od domowych obowiązków i rozwijać siebie. Bloguję, by pokazać innym, na czym to polega. Bloguję, bo to moja pasja.

Cały czas się uczę i w kuchni, i w blogosferze. Mam nieskromne plany zajmować się blogowaniem całe lata i to zawodowo.
Bez Ciebie, Czytelniku, mi się nie uda. Dziękuję więc, że ze mną jesteś.
Miłego dnia!

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!