Delikatny mus jabłkowo-gruszkowy z gotowanych owoców

Ten mus nadaje się już dla 4-miesiecznych maluszków, które poznają nowe smaki. Jest z gotowanych owoców, więc jest bardzo delikatny i bezpieczny dla brzuszka.
Oczywiście na początku trzeba przyrządzić ten mus tylko z jabłek i podawać w niewielkiej ilości i dopiero wtedy, gdy dziecko pozna smak warzyw, czyli 2-3 tygodnie od podania tzw. pierwszej łyżeczki.
Moja Zuzia uwielbia taki mus, daję jej go często do codziennej kaszki.
Starszym maluchom możesz przygotować wyrazistszy w smaku mus z prażonych jabłek.

Składniki na ok 500 ml musu (ok 4 pełne słoiczki po dżemie):

  • 7-8 słodkich jabłek 
  • 3 gruszki
Tak naprawdę proporcje są dowolne. Ja miałam w domu jakieś 3 kilogramy słodkich jabłek, a tylko 3 gruszki. Zrobiłam więc mus z niewielkiej części jabłek i tych jedynych gruszek. Można dodać owoce pół na pół, można też dodać brzoskwinie czy śliwki. Planuję zrobić też mus jabłkowo-malinowy, ale muszę najpierw kupić maliny, więc następnym razem o nim napiszę. Mus z tego przepisu nie potrzebuje cukru, chyba, że użyjemy kwaśnych jabłek. Wtedy proponuję jednak dodać więcej gruszek, które z zasady są bardzo słodkie. Same jabłka warto wybrać o wyraźnym smaku, mus będzie smaczniejszy.

Przygotowanie:

  1. Owoce obierz ze skórki, pokrój na ćwiartki i usuń gniazda nasienne. Umyj i zalej wodą nieco ponad poziom owoców.
  2. Zagotuj na dużym ogniu, po czym zmniejsz go o połowę i gotuj do miękkości wszystkich owoców.
  3. Odcedź owoce, a otrzymany kompot przelej do dzbanka. Owoce przełóż do wysokiego naczynia i zblenduj na gładką masę. Możesz kilka kawałków jabłka i gruszki odłożyć i pokroić w kosteczkę, po czym dodać do gotowego musu.
  4. Mus można przechowywać do 2 dni w lodówce. Polecam rozdzielić go do małych słoików, np. po dżemie czy powidłach i zagotować (pasteryzacja). W ten sposób postoją o wiele dłużej.
  5. Mus sprawdzi się świetnie jako dodatek do naleśników, kaszki dla dziecka, jogurtu lub jako samodzielna zdrowa przekąska. Można wzbogacić go o rodzynki, suszoną żurawinę lub płatki owsiane, dodając je do gotowego już musu.

Jestem Ania, nieidealna matka, kucharka samouk oraz roztargniona blogerka.
Bloguję, bo kocham dzielić się swoimi przepisami i poradami kulinarnymi i rodzicielskimi. Bloguję, by odetchnąć od domowych obowiązków i rozwijać siebie. Bloguję, by pokazać innym, na czym to polega. Bloguję, bo to moja pasja.

Cały czas się uczę i w kuchni, i w blogosferze. Mam nieskromne plany zajmować się blogowaniem całe lata i to zawodowo.
Bez Ciebie, Czytelniku, mi się nie uda. Dziękuję więc, że ze mną jesteś.
Miłego dnia!

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!