Zapiekanka makaronowa z pomidorami


Składniki na 2-3 większe porcje:

  • ok 150 g makaronu rurki
  • 3-4 duże dojrzałe pomidory
  • Winiary sos Boloński z cebulą i bazylią (lub mały koncentrat pomidorowy i przyprawy)
  • 1 średnia cebula
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 2 marchewki
  • 1 szklanka wody
  • 1 łyżka masła i 2 łyżki oleju
  • ok 100 g startego żółtego sera

Przygotowanie:

  1. Makaron ugotuj w lekko posolonej wodzie na al dente. Odcedź.
  2. Marchewkę, cebulę i czosnek obierz i opłucz wodą. Cebulę i czosnek drobno posiekaj. Marchewkę pokrój w małą kostkę.
  3. Pomidory umyj, usuń szypułki. Ponacinaj delikatnie w kilku miejscach. Sparz wrzątkiem. Ja zostawiam je w nim kilka chwil, lepiej się je potem obiera, skórka sama odchodzi. Obierz dokładnie.
  4. W garnku rozgrzej olej i masło. Gdy masło się spieni i całkowicie rozpuści, wrzuć cebulę. Smaż 2-3 minuty na średnim ogniu. Gdy zacznie się rumienić, dodaj czosnek. Smaż jeszcze parę minut na małym ogniu. 
  5. Pomidory pokrój w małą kostkę, usuń twarde części. Wrzuć do cebuli i czosnku. Zwiększ nieco ogień i smaż 5-7 minut, aż pomidory zaczną się rozpadać. Dodaj marchewkę. Duś kolejnych kilka minut.
  6. Do pomidorów wlej szklankę wody i wsyp proszek na sos. Dokładnie wymieszaj. Gotuj 2-3 minutki. Zamiast sosu możesz dać mały koncentrat pomidorowy i przyprawy w ilości wg uznania: sól, pieprz, bazylię.
  7. Do naczynia żaroodpornego przełóż połowę makaronu i polej połową sosu. Przemieszaj. Posyp połowa startego na dużych oczkach sera żółtego. Wysyp resztę makaronu i polej resztą sosu. Delikatnie przemieszaj górę. Posyp serem. 
  8. Wstaw do piekarnika nagrzanego do 160stC. Piecz 30-35 minut do zrumienia sera. Moją zapiekankę przetrzymałam zbyt długo (ponad 40 minut), więc troszkę się przypaliła. Ale i tak była pyszna. Smacznego!

Jestem Ania, nieidealna matka, kucharka samouk oraz roztargniona blogerka.
Bloguję, bo kocham dzielić się swoimi przepisami i poradami kulinarnymi i rodzicielskimi. Bloguję, by odetchnąć od domowych obowiązków i rozwijać siebie. Bloguję, by pokazać innym, na czym to polega. Bloguję, bo to moja pasja.

Cały czas się uczę i w kuchni, i w blogosferze. Mam nieskromne plany zajmować się blogowaniem całe lata i to zawodowo.
Bez Ciebie, Czytelniku, mi się nie uda. Dziękuję więc, że ze mną jesteś.
Miłego dnia!

Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!