(Nie)zwykłe kotlety schabowe moczone w mleku

Składniki na 2 porcje:

  • 2 plastry schabu bez kości (po ok 100 g)
  • szklanka mleka
  • 1 małą cebulę
  • sól
  • pieprz mielony
  • 1 jajko
  • bułka tarta
  • olej lub masło do smażenia

Przygotowanie:

  1. Mięso przygotuj dzień wcześniej wieczorem. Opłucz i osusz kotlety. Możesz zrobić też schabowe z kością, podobno są lepsze. Ja jednak nie dostałam w sklepie, a i przy gustach mojego męża nie miałoby to sensu. Każdy plaster rozbij w miarę cienko i równo, ale bez przesady.
  2. Natrzyj mięso solą i mielonym pieprzem z każdej strony. Przełóż do miski.
  3. Cebulkę obierz i pokrój w plastry lub pół plastry. Ułóż na schabowych. Zalej mlekiem tak, by oba plastry były przykryte. Poprzewracaj kilka razy, aby lepiej pokryły się mlekiem. Owiń miskę w folię spożywczą i wstaw do lodówki na noc.
  4. Kotlety schabowe wyjmij z mleka krótko przed smażeniem, od razu panieruj i smaż.
  5. Jajko rozklep widelcem z odrobiną pieprzu i soli (opcjonalnie).  Namocz w nim schabowe z obu stron. Na dużym talerzu wysyp bułkę tartą i obtocz w niej mięso, lekko przyklepując panierkę.
  6. Smaż na średnim ogniu parę minut na mocno rozgrzanym oleju lub maśle z obu stron na złoto. Im cieńsze kotlety, tym krócej je smaż. I tym lepsze są. Podobno tradycyjny schabowy powinno się smażyć na smalcu. Cóż, w moim domu nie przejdzie, a masła nie miałam akurat (szkoda). Najlepiej połączyć masło z olejem, aby masło się nie przypaliło. 
  7. Idealny do ziemniaczków i marchewki z groszkiem. Tak dobrego schabowego nigdy wcześniej nie jadłam, kruchy, delikatny i soczysty. Nawet mój mąż zjadł prawie całego, co do niego niepodobne, więc dla mnie lepszego dowodu uznania nie może być. Polecam spróbować i smacznego!
Jestem Ania, mocno nieidealna matka, kucharka amatorka i samouk oraz roztargniona blogerka. Bloguję, bo kocham dzielić się swoimi przepisami i poradami. Bloguję, bo to moja pasja. Bloguję, by odetchnąć od domowych obowiązków i rozwijać siebie. Cały czas się uczę i w kuchni, i w blogosferze. Mam nieskromne plany zajmować się blogowaniem całe lata i to zawodowo. Bez Ciebie, Czytelniku. mi się nie uda. Dziękuję więc, że ze mną jesteś. Miłego dnia!
Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!