Duszona wątróbka drobiowa z cebulką


Składniki na 3 porcje:

  • 500g wątróbki drobiowej
  • 2 średnie cebule
  • pieprz mielony i sól ziołowa lub zwykła 
  • łyżka masła
  • kilka łyżek oleju
  • szklanka ciepłej wody

    Przygotowanie:

    1. Cebulę obierz i opłucz. Drobno posiekaj.
    2. Wątróbkę umyj pod bieżącą wodą, usuń ewentualną żółć i inne niechciane elementy. Większe kawałki przekrój na pół. Pamiętaj, by nie solić wątróbki przed smażeniem! Posolona stwardnieje.
    3. Rozgrzej na dużej patelni masło i 2-3 łyżki oleju. Gdy masło się rozpuści wrzuć cebulę i zeszklij na średnim ogniu. Jeśli trzeba, dodaj jeszcze oleju.
    4. Usmażoną cebulkę zdejmij na talerz lub do miseczki, starając się nie zebrać z patelni całego tłuszczu. Dodaj łyżkę oleju i wrzuć pojedynczo każdy kawałek wątróbki. Smaż ją z każdej strony 1-2 minuty do zbrązowienia. Przypraw pieprzem mielonym wg uznania z każdej strony. Nie mieszaj zbytnio (odwracaj pojedynczo) ani nie przyciskaj wątróbki, aby nie straciła soków.
    5. Gdy wątróbka się lekko podsmaży, wlej wodę. Wymieszaj i przykryj pokrywką. Ja smażyłam na patelni, do której nie mam tak dużej pokrywki. Wykorzystałam folię aluminiową, przykrywając nią patelnię.
    6. Duś pod przykryciem na mniejszym ogniu ok 5-7 minut, co jakiś czas mieszając. Gdy wątróbka zmięknie (dobrze sprawdzić jakiś grubszy kawałek), wrzuć cebulkę. Możesz zostawić nieco do posypania ziemniaczków. Wymieszaj dobrze. Posól solą w ilości wg upodobania, przypraw też pieprzem. Duś jeszcze chwilkę i zdejmij z ognia.
    7. Wątróbka najlepiej pasuje do pajdy chleba lub dobrych ziemniaczków. Ja akurat miałam ziemniaczki niezbyt dobre, jakieś wodniste, ale wątróbka wyszła znakomicie. Jednak mimo, że bardzo ją lubię, to w ograniczonej ilości. Porcja na moim talerzu okazała się stanowczo zbyt duża. 🙂 Smacznego!
      Jestem Ania, mocno nieidealna matka, kucharka amatorka i samouk oraz roztargniona blogerka. Bloguję, bo kocham dzielić się swoimi przepisami i poradami. Bloguję, bo to moja pasja. Bloguję, by odetchnąć od domowych obowiązków i rozwijać siebie. Cały czas się uczę i w kuchni, i w blogosferze. Mam nieskromne plany zajmować się blogowaniem całe lata i to zawodowo. Bez Ciebie, Czytelniku. mi się nie uda. Dziękuję więc, że ze mną jesteś. Miłego dnia!
      Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!