Kurczak z makaronem inaczej


Składniki na 2-3 porcje:

  • 1 średniej wielkości filet z kurczaka
  • 1 papryka czerwona
  • Pół puszki lub cała puszka kukurydzy konserwowej
  • Ok. 200 g makaronu muszelki (drobne)
  • przyprawy: curry, sól ziołowa, papryka słodka, pieprz czarny i pieprz ziołowy, zioła prowansalskie – ilość wg upodobania, można też dodać inne przyprawy
  • Kilka łyżek śmietany 12% lub 18%
  • Łyżka majonezu (nie jest konieczny)

Przygotowanie:


  1. Filet z kurczaka umyć i pokroić w drobną kostkę, przełożyć do odpowiedniej wielkości garnka. Przyprawić wg upodobania pieprzem, ziołami, papryką i curry oraz odrobiną soli. Wymieszać. Dodać śmietanę, wymieszać dokładnie i odstawić do lodówki na min. 30 minut.
  2. Zagotuj wodę na makaron, lekko ją posól. Ugotuj makaron muszelki, uważając, by się nie rozgotował. Odcedzić na durszlaku i opłukać ciepłą wodą. Jeszcze ciepły makaron przypraw wg upodobania pieprzem i solą ziołową. Dodać majonez i wymieszać dokładnie. Paprykę umyć, oczyścić w środku, pokroić w kostkę.
  3. Garnek z kurczakiem postawić na średnim ogniu (jeśli płyta elektryczna, nagrzać maksymalnie przed postawieniem garnka, po czym zmniejszyć o połowę). Często mieszając, dusić. Jeśli będzie za dużo sosu, można odlać, wtedy łatwiej będzie podpiec mięso na złoto. Ale dobrze dolać ten sos z powrotem pod koniec pieczenia, aby potrawa nie było zbyt sucha. Dodać paprykę. Piec wszystko jeszcze kilka minut, uważając, by się nie przypaliło.
  4. Ciepłe mięso i paprykę wymieszać z makaronem. Wsypać kukurydzę (ilość wg upodobania). Wymieszać wszystko dokładnie, można jeszcze doprawić do smaku. I gotowe! Można podawać z sosami: śmietankowy, pieczeniowy, a także z sałatką. Smacznego!
Jestem Ania, mocno nieidealna matka, kucharka amatorka i samouk oraz roztargniona blogerka. Bloguję, bo kocham dzielić się swoimi przepisami i poradami. Bloguję, bo to moja pasja. Bloguję, by odetchnąć od domowych obowiązków i rozwijać siebie. Cały czas się uczę i w kuchni, i w blogosferze. Mam nieskromne plany zajmować się blogowaniem całe lata i to zawodowo. Bez Ciebie, Czytelniku. mi się nie uda. Dziękuję więc, że ze mną jesteś. Miłego dnia!
Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!